Eksperci: w leczeniu SM wciąż nie możemy dogonić Europy Prof. Adam Stępień: - najwcześniejsze wprowadzenie leczenia immunomodulującego SM i aktywne modyfikowanie go w trakcie trwania choroby przynosi najwyższe korzyści pacjentom. Fot. PTWP

W Polsce leczonych jest 20 proc. pacjentów ze stwardnieniem rozsianym (SM), a terapię powinno otrzymywać ok. 70 proc. - mówili eksperci we wtorek (26 kwietnia) w Warszawie na seminarium o innowacjach w leczeniu SM. Pod tym względem wciąż nie możemy dogonić UE - podkreślali.

Jak zaznaczyła konsultant krajowa ds. neurologii prof. Danuta Ryglewicz, dostęp chorych na SM do terapii poprawił się w ostatnich latach i obecnie leczonych jest ok. 20 proc. pacjentów, a nie 13 proc., jak podawano jeszcze niedawno.

Potwierdzają to dane zebrane w ramach ogólnopolskiego Rejestru Chorych na Stwardnienie Rozsiane (RejSM), które zaprezentował dr Waldemar Brola. Ekspert podkreślił, że rejestr ten jest źródłem pierwszych wiarygodnych informacji na temat liczby chorych na SM w Polsce. Została ona oszacowana na ok. 46 tys.

Wyliczono, że liczba pacjentów leczonych lekami modyfikującymi przebieg choroby wyniosła na koniec 2015 r. - 20,6 proc.; przy czym tylko mniej niż 1 proc. ma dostęp do leków tzw. drugiej linii (tj. stosowanych u pacjentów, u których terapia pierwszoliniowa straciła skuteczność lub nie była skuteczna).

- Jeżeli weźmie się pod uwagę, że ogólnie ok. 70 proc. chorych kwalifikuje się do leczenia (ze względu na postać rzutowo-remisyjną SM, na którą są leki - PAP), to odsetek leczonych pacjentów jest o wiele za mały - ocenił dr Brola.

W raporcie sporządzonym przez firmę konsultingową Charles River Associates (CRA), na które we wtorek powołał się Anthony Barron z CRA, w 2014 r. Polska zajęła ostatnie miejsce pod względem dostępu do leków na SM wśród 15 krajów. Najnowszy raport tej firmy z 2016 r. zawiera z kolei uwagę, że jednym z ważniejszych problemów z leczeniem SM w naszym kraju jest opóźnienie w podjęciu terapii - od momentu wystąpienia pierwszych objawów SM do otrzymania przez pacjenta leczenia mijają w Polsce średnio 3-4 lata. Wynika to przede wszystkim z ograniczonego dostępu do neurologów, diagnostyki i do leków.

Prof. Adam Stępień, kierownik Kliniki Neurologicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, zwrócił uwagę, że - jak wykazały liczne badania - najwcześniejsze wprowadzenie leczenia immunomodulującego SM i aktywne modyfikowanie go w trakcie trwania choroby przynosi najwyższe korzyści pacjentom, ponieważ hamuje postęp niepełnosprawności, dzięki czemu wydłuża ich zdolność do funkcjonowania społecznego i zawodowego.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH