Eksperci: rehabilitacja i właściwa terapia poprawia stan chorych na SM Okres od wykrycia pierwszych objawów SM do poruszania się wyłącznie na wózku inwalidzkim można wydłużyć. Fot. PTWP

Sprawność chorych na stwardnienie rozsiane (SM) można znacznie poprawić i wydłużyć dzięki rehabilitacji neurologicznej i odpowiedniej terapii - ocenili eksperci podczas spotkania, które odbyło się w czwartek (19 maja) w Warszawie.

Spotkanie z udziałem chorych na SM (Sclerosis Multiplex) zorganizowano z okazji przypadającego 25 maja Światowego Dnia Stwardnienia Rozsianego oraz rozpoczęcia V edycja kampanii "SM - walcz o siebie".

W Polsce jest 46 tys. chorych na SM, spośród których 55 proc. jest aktywnych zawodowo, jak wynika z sondażu Domu Badawczego Maison przeprowadzonego na przełomie grudnia 2015 i stycznia 2016 na grupie 396 chorych. 71 proc. badanych z SM ma orzeczenie o niepełnosprawności lub niezdolności do pracy, mimo to wielu z nich nadal pracuje.

Kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, prof. Krzysztof Selmaj powiedział, że stwardnienie rozsiane, które atakuje osłonę włókien nerwowych (mielinę) w mózgu i rdzeniu kręgowym, skraca życie o 6-7 lat. Po 15 latach choroby większość pacjentów już nie pracuje, a po 20 latach co drugi chory wykazuje zaburzenia poznawcze i wymaga pomocy innych podczas poruszania się.

Specjalista podkreślił, że okres od wykrycia pierwszych objawów choroby do poruszania się wyłącznie na wózku inwalidzkim można wydłużyć. Kluczowe znacznie ma zastosowanie rehabilitacji neurologicznej oraz odpowiedniej terapii.

- Mamy dobrze opanowane leczenie tzw. pierwszego rzutu, polegająca na zastosowaniu interferonu oraz octanu glatirameru. Gorzej jest z drugą linią leczenia, w której wykorzystuje się leki najnowszej generacji - podkreślił prof. Selmaj.

Specjalista wyjaśnił, że jest już zarejestrowanych 12 takich nowoczesnych leków, spośród których w naszym kraju refundowane są dwa. Nawet te dwa preparaty są dostępne dla ograniczonej grupy chorych w ramach programów lekowych. Przytoczył dane, z których wynika, że w Polsce są one stosowane u 7,3 proc. chorych, podczas gdy w innych krajach na świecie średnio u 20-40 proc. pacjentów z SM.

- Nowe leki dają szansę na dłuższą stabilizację choroby, a nawet poprawę stanu neurologicznego u 30 proc. chorych" - powiedział prof. Selmaj. Jego zdaniem jest to zupełnie nowa sytuacja w terapii. Wprawdzie choroby tej nie można wyleczyć, ale udaje się zmniejszyć liczbę objawów i poprawić ogólny stan chorobowy pacjenta. "Nie jest zatem prawdą, że leki te nie są skuteczne - dodał.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH