Eksperci: nowa terapia SM na jakiś czas pozwala zapomnieć o chorobie Eksperci wskazują, że niezaspokojonych potrzeb w terapii SM jest nadal wiele Fot. Fotolia (zdjęcie ilustracyjne)

Nowy lek na stwardnienie rozsiane (SM) pozwala pacjentom co najmniej na cztery lata zapomnieć o chorobie - mówili neurolodzy podczas 7. kongresu ECTRIMS/ACTRIMS, który odbywa się w Paryżu.

Co ważne lek przyjmuje się jedynie w dwóch krótkich cyklach w odstępie roku (łącznie 20 dni), a w trzecim i czwartym roku nie ma potrzeby powtarzania terapii.

Podczas spotkania prasowego zorganizowanego w ramach kongresu ECTRIMS/ACTRIMS prof. Gavin Giovannoni z Barts and the London School of Medicine and Dentistry w Londynie wyjaśnił, że nowy lek - kladrybina jest pierwszym doustnym lekiem zaliczanym do tzw. terapii selektywnej rekonstrukcji biologicznej (SIRT).

- Jest to terapia, która uderza w to, co - jak sądzimy - powoduje rozwój stwardnienia rozsianego, czyli limfocyty T i B - powiedział neurolog.

W SM - chorobie centralnego układu nerwowego zaliczanej do chorób autoagresywnych, te komórki odporności biorą udział w ataku na osłonkę mielinową. Jest to struktura pełniąca rolę izolatora na włóknach nerwowych i usprawniająca przekazywanie sygnałów w układzie nerwowym. Zniszczenie jej powoduje zakłócenia tego procesu i wystąpienie objawów, takich jak zaburzenia widzenia, czucia, problemy z chodzeniem i równowagą, zmęczenie.

Z powodu uszkodzenia mieliny dochodzi również do niszczenia neuronów i ubytków tkanki nerwowej w mózgu, co przyczynia się dodatkowo do nasilenia problemów natury poznawczej, np. trudności z koncentracją uwagi, myśleniem, planowaniem, zapamiętywaniem. SM może w różnym tempie prowadzić do niepełnosprawności, zwłaszcza w bardziej agresywnych postaciach choroby.

Choroba najczęściej ujawnia się u osób z przedziału wiekowego 20-40 lat. Na świecie żyje z nią ok. 2,3 mln osób. Populacja osób z SM w Polsce jest szacowana na 45-60 tys.

85 proc. osób z nowo zdiagnozowanym SM ma tzw. rzutowo-remisyjną postać choroby. Objawia się ona cyklicznymi atakami lub nasileniami objawów chorobowych oraz ich ustępowaniem, przy czym każdy rzut jest związany z pojawieniem się nowych ognisk choroby w mózgu.

Prof. Patrick Vermersch, neurolog z Uniwersytetu w Lille (Francja) przypomniał, że obecnie dostępnych jest wiele terapii modyfikujących przebieg choroby. Są to leki, które bądź modulują działanie układu odporności, bądź też hamują aktywność komórek odporności (tzw. immunosupresja) zaangażowanych w rozwój SM - tj. limfocytów T i B. Działają tak długo, jak długo są podawane, a po zaprzestaniu terapii choroba szybko powraca.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH