Eksperci: konieczny jest systematyczny rozwój ośrodków udarowych Dr hab. Anetta Lasek-Bal; FOT. PTWP

Rocznie na niedokrwienny udar mózgu zapada w Polsce od 65 do 85 tysięcy osób. Dzięki szybkiej diagnozie i interwencji specjalistów, ryzyko śmierci lub trwałego inwalidztwa jest znacznie niższe. Sytuację pacjentów może poprawić rozwój specjalistycznych ośrodków udarowych - podkreślają eksperci.

- Czego najbardziej boją się pacjenci? Nowotworów i udaru, z tym, że rak jest obecnie uznawany na chorobę przewleką. Pacjenci boją się więc przede wszystkim niepełnosprawności z powodu udaru mózgu - wprowadziła do dyskusji podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC 2018, Katowice, 8-10 marca) dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Chorują coraz młodsi
Rocznie w Polsce na udar zapada od 65 do 85 tysięcy pacjentów. W ocenie dr hab. Anetty Lasek-Bal z Oddziału Neurologii z Pododdziałem Udarowym Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach, ta zachorowalność jest bardzo wysoka. Zaznaczyła, że udar mózgu w dużej mierze „inwalidyzuje” nasze społeczeństwo.

- Polska nie posiada rejestrów ogólnopolskich dotyczących udarów. Powstało natomiast 8 rejestrów regionalnych i subregionalnych, które obrazują skalę epidemiologii udaru mózgu w kraju - informowała specjalistka.

Na 100 tys. mieszkańców na udar mózgu zapada od 111 do 180 osób. Częściej chorują mężczyźni niż kobiety. Jak podkreśliła Anetty Lasek-Bal, przez ostatnie osiem lat nie odnotowano tendencji spadkowej w zachorowaniach na udar, zauważono natomiast spadek śmiertelności. Na szczęście zmniejsza się stopnień niepełnosprawności. Niepokojący jest za to fakt, że na udar zapadają coraz młodsze osoby.

- Znacznie poprawił się dostęp do leczenia interwencyjnego, a także do farmakoterapii - wskazała Lasek-Bal zaznaczając jednocześnie, iż hospitalizacja pacjenta na oddziale udarowym, w porównaniu do leczenia na oddziałach neurologicznych, zmniejsza ryzyko zgonu spowodowanego udarem.

Jest poprawa w systemie opieki, ale...
Udar mózgu zwykle wiąże się z schorzeniami kardiogennymi (ok. 30 proc. przypadków), nadciśnieniem tętniczym, czy cukrzycą. Jest także następstwem choroby wieloczynnikowej, co może mieć wpływ na blisko 35 proc. przypadków zachorowań, w których lekarze nie są w stanie stwierdzić bezpośredniej przyczyny udaru.

Dr Gałązka-Sobotka przekonywała, że dowody naukowe wyraźnie wskazują na skuteczną możliwość zapobiegania udarom. Jej zdaniem, w Polsce wiele się zmieniło w kwestii ich diagnozowania i leczenia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH