W dobrych dzielnicach stolicy umieralność okołoporodowa przekracza średnią krajową
- Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia
- 22-02-2011 05:11
Rocznie w Warszawie rodzi się ok. 20 tys. dzieci. To blisko o 70 proc. więcej niż jeszcze dziesięć lat temu. Niestety, coraz więcej dzieci w tym mieście przychodzi na świat z wrodzonymi wadami serca. Wprawdzie generalnie umieralność niemowląt w stolicy maleje, jednak musi niepokoić wzrastająca umieralność okołoporodowa.
Umieralność niemowląt - w porównaniu do wskaźników sprzed 7-8 lat - spadła o jedną czwartą. Stało się tak głównie za sprawą postępu medycyny i technologii.
Ten wskaźnik musi niepokoićObecnie w Warszawie na 1000 urodzeń umiera średnio ok. 5 noworodków, podczas gdy średnia dla kraju wynosi 5,6. Ostatnie badania wskazują jednak, że w stolicy dramatycznie wzrasta umieralność okołoporodowa.
- Jaskrawym przejawem tego zjawiska są dane dotyczące z dwóch stołecznych dzielnic: Żoliborza, gdzie na tysiąc urodzonych niemowląt umiera ponad 17, oraz Śródmieście, gdzie takich przypadków jest 16 - mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Bogdan Wojtyniak z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.
- To bardzo niepokojące sygnały i obecnie nie jesteśmy w stanie podać konkretnej przyczyny tego stanu rzeczy – dodaje nasz rozmówca. - Byłoby łatwiej dociec tych przyczyn, gdyby to była np. Praga, z dużym odsetkiem gorzej wykształconych i mniej zamożnych mieszkańców. W tym przypadku tak nie jest - wszak Żoliborz to miejsce zamieszkania intelektualnej elity Warszawy.
Zbyt późne ciążeZdaniem prof. Marii Kornackiej, wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie neonatologii, przyczyn wzrostu umieralności okołoporodowej w stolicy można upatrywać w dwóch zjawiskach: - Przybywa kobiet, które zbyt późno decydują się na powiększenie rodziny. Ciąża po 35. roku życia z natury już niesie pewne ryzyko, zarówno przedwczesnego porodu, jaki i wystąpienia wad w organizmie dziecka - mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Maria Kornacka.
Dodaje, że drugą przyczyną takiego stanu jest niska dbałość o zdrowie przyszłych matek. Najczęściej ma to związek z ogólną sytuacją socjoekonomiczną tych kobiet. Wciąż zdarzają się przypadki rodzących, które w czasie ciąży nie konsultowały swojego stanu z lekarzem.
Do tego dochodzi problem palenia papierosów (ok. 30 proc. ciężarnych pali papierosy) oraz nadużywania alkoholu.
Rodzą się za wcześnieUmieralność w okresie okołoporodowym wiąże się z martwymi urodzeniami oraz zgonami tuż po porodzie. Najczęściej dochodzi do tego w wyniku: przedwczesnego porodu, wad wrodzonych oraz zakażenia bakterią wywołującą np. sepsę.
Poród przedwczesny może być skutkiem typowo medycznych uwarunkowań, jak niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa, zakażenie wewnątrzmaciczne, przedwczesne odpłynięcie płynu owodniowego, nadciśnienie czy cukrzyca u matki.
Często jednak do takiego porodu dochodzi wskutek zaniedbań samych kobiet.
- Nie odnotowujemy w ostatnim czasie wzrostu liczby przedwczesnych porodów. Utrzymują się one od kilku lat na stałym poziomie około 8 proc. rocznie. Za to zdecydowanie zwiększyła się przeżywalność wcześniaków. Dziś jesteśmy w stanie ratować dzieci ważące nawet poniżej 700 gram - przyznaje prof. Maria Kornacka.
Jak przyznaje profesor, na podstawie danych z poszczególnych stołecznych szpitali można powiedzieć, że coraz częściej dochodzi do obumarcia płodu.
Coraz więcej wad sercaKolejnym problemem jest wzrost występowania wad genetycznych u niemowląt. Ten problem w ostatnim czasie szczególnie często dotyczy wad serca. Ok. 30 proc. zgonów niemowląt w Warszawie jest spowodowana właśnie wadami rozwojowymi wrodzonymi.
- Oczywiście mamy obecnie możliwość wczesnej diagnostyki takich wad, nawet w okresie płodowym. To bardzo zwiększa szanse takiego dziecka. Ale takie maluchy są obciążone ogromną zachorowalnością, zdarzają się więc przypadki, kiedy lekarzom uda się uratować noworodka, a ten jednak umiera w okresie niemowlęcym - tłumaczy prof. Kornacka.
Jak podkreśla dr Bogdan Wojtyniak, wczesne wykrywanie oraz skuteczne leczenie wad wrodzonych to olbrzymie wyzwanie stojące obecnie przed specjalistami.
Trzeba poprawić opiekę- Być może trzeba wzmocnić opiekę nad kobietami w ciąży i wprowadzić system programów profilaktycznych - mówi dr Wojtyniak.
Do podobnych wniosków dochodzą autorzy najnowszej edycji raportu „Zdrowie warszawiaków”. W podsumowaniu rozdziału poświęconego opiece okołoporodowej w warszawskich szpitalach czytamy:
„Z dotychczasowych obserwacji funkcjonowania systemu opieki nad kobietami i dziećmi w ramach opieki perinatalnej wynika, że brak jest nadzoru nad poradnictwem ambulatoryjnym w zakresie opieki nad ciężarną kobietą.”
Czytaj więcej:
wady wrodzone | umieralność okołoporodowa | ciąża i poród | Maria Kornacka