GRUPA PTWP

Centrum Matki i Noworodka kontra NFZ: trwa walka o 800 tys. zł i "dobre imię szpitala"

  • KR/Rynek Zdrowia
  • 09-06-2011 06:15

Świętokrzyskie Centrum Matki i Noworodka odwołało się od wyników kontroli Funduszu. Prezes NFZ odwołanie odrzucił. Szpital złożył je ponownie. Jeśli zostanie odrzucone, placówce zostanie droga sądowa. Chodzi o zakwestionowanie przez kontrolerów oddziału NFZ w Kielcach rozliczenia świadczeń w odniesieniu do 340 noworodków w kieleckim szpitalu na kwotę blisko 800 tys. zł.

Jak informował oddział Funduszu w Kielcach, z danych jakie Świętokrzyskie Centrum Matki i Noworodka w Kielcach przekazywało do ŚOW NFZ, wynikało, że w tym szpitalu aż 95 proc. noworodków rodzi się z większymi lub mniejszymi patologiami zdrowotnymi.

Sprawdzili rozliczenia, nie leczenie
Kontrola obejmowała przede wszystkim rok 2009, analizie poddanych zostało 1532 historii chorób noworodków.

- Celem kontroli nie było kwestionowanie sposobu leczenia, ilości i rodzaju wykonywanych badań, jak usiłują się tłumaczyć czy bronić dyrekcja i lekarze ze ŚCMiN - informuje portal rynekzdrowia.pl Beata Szczepanek, rzecznik oddziału Funduszu w Kielcach.

- Tłumaczenie, że to "lekarz prowadzący proces terapeutyczno-diagnostyczny decyduje o charakterze postępowania wynikającego z jego aktualnej wiedzy medycznej, wywiadu, badania klinicznego i wyników badań dodatkowych” jest niewątpliwe prawdziwe, ale nie ma nic wspólnego z przedmiotem kontroli, czyli ze sposobem rozliczania się - zaznacza przedstawicielka świetokrzyskiego NFZ.

Podkreśla, że w sprawie sposobu leczenia i diagnostyki - mimo iż osoby kontrolujące były lekarzami - NFZ nie zajmował żadnego stanowiska. Zarzuty nie dotyczą więc czynności lekarskich, ale sposobu rozliczania się z Funduszem.

Wśród zakwestionowanych świadczeń znalazło się m.in. powszechnie wykazywanie rozpoznań nie wymagających żadnych czynności diagnostyczno-terapeutycznych jako powodu zakwalifikowania do wyższej grupy.

Zbyt łatwo do grup specjalnej troski
Wykazano też wykonanie noworodkom standardowych, tanich badań przesiewowych, tj. pulsoksymetrii czy badania krwi włośniczkowej, stosowanych na wszystkich oddziałach noworodkowych, które w szpitalu przy ul. Prostej automatycznie stawało się powodem do zakwalifikowania dziecka do grupy II (noworodek wymagający wzmożonego nadzoru) lub III (noworodek wymagający szczególnej opieki).

Prezes NFZ w uzasadnieniu odrzucenia odwołania zwracał m.in. uwagę na fakt, że rozpoznanie choroby musi być potwierdzone wynikami badania zarówno fizykalnego, jak i wynikami badań dodatkowych. Dopiero wtedy na tej podstawie można zakwalifikować noworodka do jednej z grup wymagających szczególnej opieki, więc i wyższego finansowania.

Wskazywał, że niedopuszczalne jest kwalifikowanie dziecka do wyższej grupy tylko i wyłącznie dlatego, że miało wykonaną gazometrię (badanie standardowe) - i to w przypadkach, gdy wyniki badania były jak najbardziej prawidłowe.

Jak podkreślał, aby noworodka zaliczyć do grup II-V, jego wyniki badań powinny potwierdzać ewentualną chorobę czy wadę wrodzoną, a w przypadkach zakwestionowanych przez oddział Funduszu, takiego potwierdzenia nie było. Przeciwnie, w kartach istniały zapisy: dziecko zdrowe, a matki przy wyjściu nie otrzymywały na wypisie żadnych specjalistycznych zaleceń.

Zwrot środków, ale najpierw odwołanie i sąd
W rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Anna Chojnacka, ordynator oddziału neonatologicznego zapewnia, że leczenie i rozliczenia były prawidłowe. - Będziemy walczyć nie tylko o to, żeby nie stracić tych pieniędzy, ale przede wszystkim o dobre imię szpitala, oddziału i pracujących w nim lekarzy - mówi.

Jak informuje Agata Niebudek-Śmiech, rzecznik Starostwa Powiatowego w Kielcach - organu założycielskiego lecznicy, sprawa spornych 800 tys. zł, które Świętokrzyskie Centrum Matki i Noworodka ma zwrócić do kasy Funduszu, jest obecnie na etapie drugiego odwołania do prezesa NFZ.

- Odwołanie zostało złożone na początku czerwca. Czekamy na decyzję prezesa Funduszu i od tego uzależniamy dalsze kroki - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Niebudek-Śmiech.

Jeśli drugie odwołanie do prezesa NFZ nie będzie pomyślne dla lecznicy, najprawdopodobniej placówka zdecyduje się na drogę sądową. Jak podkreśla rzecznik, do tej pory Fundusz nie zabrał szpitalowi spornych 800 tys. zł, mimo że miał możliwość ich potrącenia. Kwota na ewentualny zwrot do kasy Funduszu jest zabezpieczona a kondycja placówki stabilna.

Odwołania dyrektora nie będzie
Rzecznik dementuje też pojawiające się w mediach informacje o odwołaniu ze stanowiska dyrektora Rafała Szpaka.

- Centrum Matki i Noworodka jest jednym z nielicznych szpitali w regionie, który w 2010 roku miał dodatki wynik finansowy i może pochwalić się wzrostem takich wskaźników jak: liczbą porodów (wzrost o 5,38 proc.) czy tzw. osobodni (wzrost o 9 proc.). Wynik finansowy placówki (zysk) za ubiegły rok to 2 mln 729 tys. zł - informuje rzecznik kieleckiego starostwa.

Zaznacza, że wskaźniki wzrostowe dotyczą również pierwszych czterech miesięcy 2011 roku. Wynik finansowy lecznicy jest dodatni i wynosi ponad 400 tys. zł. W placówce trwa budowa bloku operacyjnego, który zostanie oddany do użytku w październiku tego roku, kończy się remont oddziału ginekologicznego, do modernizacji przygotowuje się OIOM noworodkowy.

- Wniosek o odwołanie dyrektora Szpaka nie pojawił się na żadnym posiedzeniu zarządu powiatu. Jego pracę pozytywnie ocenia rada społeczna szpitala oraz komisja zdrowia rady powiatu. Może o tym świadczyć choćby fakt, że na posiedzeniu zarządu powiatu rozpatrywana będzie uchwała o przyznaniu dyrektorowi Szpakowi nagrody rocznej - podkreśla Niebudek-Śmiech.

Czytaj więcej:    neonatologia |  Świętokrzyski Oddział Wojewódzki NFZ |  kontrola NFZ |  Świętokrzyskie Centrum Matki i Noworodka w Kielcach

Każdy szpital tak robi
  • 2011-08-03
  • 11:59:13
  • ~znawca
PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia