Zaledwie co drugi lekarz ma szansę na rezydenturę

W niektórych specjalizacjach problem jest tak duży, że grozi nam luka pokoleniowa wśród lekarzy specjalistów - ostrzega dr Jacek Kozakiewicz, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach.*

Istnieją trzy zasadnicze problemy, z jakimi spotykają się lekarze w procesie kształcenia specjalizacyjnego. Przede wszystkim jego dostępność pozostawia wiele do życzenia. Pozostałe problemy związane są z programami poszczególnych specjalizacji i ich jakością realizacji.

Bolączką systemu ochrony zdrowia - choć są tacy, którzy twierdzą, że trudno mówić o systemie, bardziej o chaosie lub jego braku - jest nie tylko permanentne niedofinansowanie, brak miejsc specjalizacyjnych, ale również ciągle zmieniające się otoczenie prawne, często trudne do identyfikacji. Także kształcenie specjalizacyjne jest przedmiotem ciągle zmieniających się przepisów. Często bywa tak, że lekarze rozpoczynają specjalizację, gdy obowiązuje jedno prawo, w środku nastaje inne, a kończą je pod jeszcze innym, zupełnie nowym.

Materiał zebrany w anonimowej ankiecie, choć metodami nienaukowymi, przez Komisję ds. Młodych Lekarzy Śląskiej Izby Lekarskiej, jest niezwykle ważny. Są to głosy wypowiedziane przez nasze koleżanki i kolegów nie tylko w swoim imieniu ale i imieniu swojego środowiska. Pokazuje problemy, których nie wolno "chować pod kołdrę". W rodzinie lekarskiej musimy rozmawiać o wszystkim, także o tym, co nas boli.  Problemy, na które zwracają uwagę wyniki tej ankiety musimy dokładnie zidentyfikować i wspólnie z młodymi lekarzami spróbować rozwiązać.

Czytaj też. Głosy młodych lekarzy: system kształcenia specjalistów jest fikcją?

O tym, że utrzymuje się zbyt mała liczba miejsc rezydenckich w stosunku do ogólnej liczby miejsc szkoleniowych, niestety wiemy. Zaspokajanie przez Ministerstwo Zdrowia zapotrzebowania lekarzy na odbywanie specjalizacji w ramach rezydentur oscyluje zaledwie w granicach 50 proc., co oznacza, że zaledwie co drugi lekarz ma szansę na otrzymanie rezydentury. W niektórych specjalizacjach problem jest tak duży, że grozi nam luka pokoleniowa wśród lekarzy specjalistów.

Na Śląsku wśród ginekologów i położników 70 proc. lekarzy przekroczyło 50. rok życia, w przypadku pediatrów - 64 proc., zaś neonatologów - 59 proc. Najgorsza jednak sytuacja panuje w takich specjalnościach jak otolaryngologia dziecięca gdzie 87,5 proc. lekarzy ukończyło 50 rok życia, w chirurgii klatki piersiowej - 84,6 proc. oraz zdrowiu publicznym - 83 proc.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH