Armii brakuje lekarzy. Rozwiązaniem problemu ma być powrót do kształcenia lekarzy wojskowych, tym razem na wydziale lekarsko-wojskowym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, który zastąpi zlikwidowaną Wojskową Akademię Medyczną.
Ciężar finansowania wspomnianych studiów przejmie Ministerstwo Obrony Narodowej. Chętnych nie brakuje: na 60 miejsc zgłosiło się dotychczas 600 kandydatów. W dodatku resort obrony narodowej oferuje znacznie więcej, niż darmową naukę.
Studenci nie będą płacić ani za akademiki ani za wyżywienie. Co miesiąc dostaną żołd w wyskości od 1 tys. zł na pierwszym roku studiów, do 2 tys. na ostatnim. Tak atrakcyjny system zachęt to wyraz desperacji MON: do obsadzenia jest ponad 500 etatów lekarskich, głównie w siłach lądowych. Obecnie stało się jasne, że czas zmienić sposób myślenia o problemach kadrowych wojskowych służb medycznych. Tym bardziej, że ten dotychczasowy nie zdał egzaminu także w Afganistanie.
20 tys. zł miesięcznie nie wystarczy...
Na początku br. MON informowało, że lekarze uczestniczący w misji w Afganistanie zarabiają ok. 17 tys. zł. Mimo to na 14 etatów 4 pozostawały wówczas bez obsady. Wkrótce podwyższono lekarskie zarobki do ponad 20 tys. zł. To też nie załatało braków kadrowych, a każde zwiększenie liczebności polskiego kontyngentu wymuszało jednocześnie większy poziom zabezpieczenia medycznego.
Gdy okazało się, że uposażenia lekarzy-oficerów zaczęły przewyższać pensję ministra, rozpoczęły się poszukiwania rozwiązań systemowych. Wśród propozycji pojawiły się m.in. stypendia lub inne ułatwienia w uzyskiwaniu specjalizacji, a także zgłaszany już wcześniej pomysł sponsorowania przez państwo studiów lekarsko-wojskowych.
Obecnie trwa nabór kandydatów, oparty w pierwszym etapie o konkurs świadectw maturalnych. 5, 6 i 7 lipca br. w Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu oceniana będzie dodatkowo przydatność kandydatów: ich sprawność fizyczna oraz predyspozycje psychiczne.
Wydział lekarsko-wojskowy nie jest jednak jedyną ścieżką kariery zawodowej, choć wydaje się, że najbardziej obiecującą zarówno dla kandydatów, jak i dla armii. Obecnie w systemie szkolnictwa wojskowego działają także dwa inne modele pozyskiwania i przygotowania przyszłych kadr oficerskich w korpusie medycznym. Obejmują one absolwentów cywilnych uczelni medycznych, tj. lekarzy medycyny posiadających prawo wykonywania zawodu (kandydaci do Studium Oficerskiego) oraz studentów uczelni medycznych z wydziałów lekarskiego, lekarsko-dentystycznego oraz farmacji.
Czytaj więcej: Uniwersytet Medyczny w Łodzi | kształcenie lekarzy | Inspektorat Wojskowej Służby Zdrowia | kształcenie lekarzy wojskowych | lekarz wojskowy | Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi | Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych we Wrocławiu | Wojskowa Izba Lekarska | Joanna Klejszmit-Bodziuch | Zbigniew Ułanowski | Monika Krystek | studia lekarsko-wojskowe
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel