Środa, 30 lipca 2014 

AM Wrocław/Rynek Zdrowia | 03-07-2009 09:18

Wrocław: 15 osób na jedno miejsce na Wydziale Lekarsko-Stomatologicznym AM

Aż o 50 proc. więcej kandydatów, niż w ubiegłym roku chce studiować na Akademii Medycznej we Wrocławiu. Uczelnia zakończyła właśnie rejestrację na studia dzienne w roku akademickim 2009/10.

Na pierwszym roku studiów dziennych wrocławska AM dysponuje 1040 miejscami, tymczasem chęć studiowania zgłosiły obecnie aż 7553 osoby (w ub.r. około 5000 osób).

Na studiach jednolitych magisterskich wrocławska Akademia Medyczna oferuje łącznie 460 miejsc. Największe oblężenie przeżywa w tym roku Wydział Lekarsko-Stomatologiczny, gdzie o 60 miejsc bije się aż 891 kandydatów, czyli 15 osób na jedno miejsce!

Największa liczba kandydatów złożyła jednak dokumenty na Wydział Lekarski, bo aż 2196 osób. Miejsc jest tam tylko 220, co oznacza, że o 1 miejsce rywalizować będzie aż 10 kandydatów. Także farmacja na wrocławskiej Akademii Medycznej tradycyjnie już przeżywa oblężenie. Dokumenty aplikacyjne złożyły tu 1472 osoby, miejsce jest 120, zatem o jedno rywalizuje tu ponad 12 chętnych.

Na drugim z kierunków Wydziału Farmaceutycznego, czyli analityce medycznej, o 60 miejsc ubiega się 511 kandydatów (8,5 osoby na jedno miejsce).

Wśród kierunków Wydziału Nauk o Zdrowiu prawdziwym strzałem w dziesiątkę okazała się dietetyka, czyli kierunek dopiero co utworzony, na który w tym roku AM po raz pierwszy prowadzi rekrutację. O 60 miejsc na dietetyce ubiega się aż 705 kandydatów (12 osób na jedno miejsce). Dużym zainteresowaniem cieszy się też fizjoterapia - 120 miejsc, 924 kandydatów - czyli prawie 8 osób na jedno miejsce.

  • Brak komentarzy

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Polscy pacjenci z POChP mają utrudniony dostęp do nowoczesnego leczenia

Największy paradoks polityki lekowej w chorobach płuc polega na tym, że pacjenci, którzy chorują na POChP o umiarkowanym lub lekkim stopniu ciężkości, a nie na najcięższą postać tej choroby, nie mogą otrzymać leków za opłatą ryczałtową - mówi prof. Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej I Katedry Chorób Wewnętrznych UM w Łodzi. - To tacy pacjenci mieliby największy zysk ze stosowania nowoczesnych leków.

POLECAMY W SERWISACH