W uniwersytetach medycznych po angielsku tylko dla obcokrajowców

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich jest zdania, że Uniwersytety Medyczne w Krakowie, Poznaniu, Warszawie i Lublinie dyskryminują polskich kandydatów na studia anglojęzyczne, gdyż mogą się o nie ubiegać tylko cudzoziemcy.

Taką opinię wyraził RPO w piśmie do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Istotne wątpliwości Rzecznika wywołuje fakt, iż niektóre uczelnie włączają do regulaminów przyjęć wymóg posiadania obywatelstwa innego niż polskie. Tego rodzaju postanowienia wykluczają zatem kandydatów legitymujących się obywatelstwem polskim i stanowią dyskryminację ze względu na przynależność państwową.

„Należy podkreślić, że sytuacja ta nie zmienia się nawet wtedy, gdy obywatele polscy spełniają wszystkie pozostałe wymogi merytoryczne, jak np. posiadanie dyplomów BA i BSc czy też tzw. pre-med courses, ukończonych w kraju bądź za granicą” - zauważa RPO.

Zwraca przy tym uwagę, że nie wszystkie uczelnie medyczne w Polsce stosują taką dyskryminującą praktykę - dla przykładu Łódzki Uniwersytet Medyczny dopuszcza możliwość podjęcia studiów odpłatnych w języku angielskim dla obywateli polskich.

Z argumentami RPO polemizuje w Gazecie Wyborczej prof. Wojciech Załuska, prodziekan II Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Anglojęzycznym UM w Lublinie.

- Od początku studia anglojęzyczne, całkowicie zgodne z polskim prawem, tworzone były na naszej uczelni z przeznaczeniem dla obcokrajowców. Rekrutacja na nie odbywa się za granicą, w krajach, z których uczelniami mamy podpisane umowy. System studiów, warunki naboru dostosowane są do systemu edukacyjnego obowiązującego w danym kraju.

Dziekanowi trudno sobie wyobrazić, dlaczego Polak miałby chcieć studiować na studiach anglojęzycznych dla cudzoziemców w Polsce.

- Są one płatne, a argument dotyczący nauki języka łatwo obalić. Jest naprawdę bardzo dużo możliwości nauki angielskiego medycznego: specjalistyczne kursy, stypendia, choćby wyjazdy w ramach systemu Erasmus, które są dużo tańsze. Jeżeli ktoś chce studiować w całości medycynę po angielsku, może wybrać uczelnię zagraniczną, choćby w Niemczech, na Węgrzech czy w Wielkiej Brytanii.

Tymczasem zastępca RPO prof. Marek Zubik w piśmie do resortu nauki prosi o zajęcie stanowiska w sprawie dyskryminowania obywateli polskich i ewentualne podjęcie odpowiednich czynności w ramach sprawowanego nadzoru nad zgodnością działań uczelni z przepisami prawa.

Jednakże Ministerstwo Nauki sprawą nie zamierza się zająć. - Uczelnie medyczne podlegają resortowi zdrowia i tam przekazaliśmy stanowisko Biura Rzecznika Praw Obywatelskich - wyjaśnia Gazecie Wyborczej Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki.

Więcej: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH