W ogonie Europy. Dlaczego kształcimy tak mało lekarzy? Fot. archiwum

Liczba praktykujących lekarzy w relacji do liczby mieszkańców jest w Polsce najniższa w całej Unii Europejskiej - wynika z raportu OECD za 2014 r., który opublikowano w kwietniu tego roku. Na 1000 mieszkańców naszego kraju przypada 2,2 lekarza. Jak to się stało, że znaleźliśmy się na końcu tabeli?

Sytuacja się pogarsza, bo jeszcze kilka lat temu co prawda byliśmy w ogonie stawki, ale nigdy ostatni. Spośród przebadanych krajów gorzej jest tylko w Turcji i Macedonii.

Czytaj: Raport OECD: alarmujące dane o liczbie lekarzy w Polsce

Dr Adam Kozierkiewicz, ekspert ochrony zdrowia, uważa, że obecny deficyt lekarzy to pokłosie doktryny obowiązującą w latach 90. Uznano wtedy, że to popyt kreuje podaż, zatem jednym ze sposobów ograniczenia popytu na usługi medyczne powinno być ograniczenie podaży lekarzy.

- Doktryna ta dominowała w USA, bardzo silnie w krajach skandynawskich oraz w Europie Zachodniej (wyjątek to Włochy i Grecja) - dowodzi ekspert. - Także w Polsce uczelnie ograniczały ilość przyjęć na bezpłatne i płatne studia medyczne - przekonuje i dodaje, że u nas pojawił się wtedy jeszcze jeden problem - w latach 90. 30 proc. lekarzy nie podejmowało pracy w swoim zawodzie, realizowało się w innych obszarach np. w firmach farmaceutycznych.

Zgubne skutki doktryny
- Skutki tej doktryny odczuwamy teraz dotkliwie. Wtedy nie dostrzegano np. tego, że Europa będzie się starzeć. Dziś 60- 70-latkowie potrzebują więcej usług medycznych niż 30-latkowie - twierdzi Adam Kozierkiewicz.

Zreflektowano się zbyt późno. Braki kadrowe są tak duże, że wejście na rynek kolejnych roczników absolwentów medycyny nie doprowadza do skrócenia kolejek. Według danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego liczba studentów na kierunkach lekarskich w listopadzie 2003 r. przekraczała 12,3 tys., natomiast w listopadzie 2014 r. było ich już ponad 25,9 tys.

Ale to i tak kropla w morzu potrzeb. Mimo że w ciągu 10 lat liczba studentów medycyny wzrosła dwukrotnie, pacjenci tego nie odczuwają.

W liczbach bezwzględnych roczne limity przyjęć na dzienne studia stacjonarne na poziomie ponad 3 tys. wyglądają przyzwoicie. Jednakże trzeba pamiętać o tym, na co zwracała uwagę Naczelna Rada Lekarska w pismach do Ministerstwa Zdrowia - mianowicie, że ”liczba miejsc jest niewystarczająca, ponieważ nie zapewnia nawet utrzymania obecnej liczby lekarzy, nie wspominając już o zastępowalności pokoleń.”

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH