Znikają ostatnie białe plamy na polskiej mapie anglojęzycznych studiów medycznych. Obecnie uczelnie nie tylko oferują możliwość uzyskania dyplomu studentom z zagranicy, ale też coraz aktywniej zachęcają zainteresowanych do skorzystania z ich potencjału.
– Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie jest ostatnią uczelnią medyczną w Polsce bez anglojęzycznych studiów dla obcokrajowców, ale od października to się zmieni – mówi prof. Jerzy Gielecki z Wydziału Nauk Medycznych UW-M. – Otwieramy stacjonarne studia lekarskie dla 50 osób: do sierpnia zbieramy podania, rekrutacja potrwa do początku września – dodaje prof. Gielecki.
Na razie zgłosiło się około 20 chętnych: 12 to Skandynawowie, 5 – Amerykanie, są także chętni z RPA, Indii, Arabii Saudyjskiej. Zagraniczni studenci zapłacą w Olsztynie 2 tys. zł wpisowego i 19 tys. zł za każdy semestr nauki. Jak zaznacza prof. Gielecki, warunki zakwaterowania są bardzo dobre.
Uczelnia sporo zainwestowała w reklamę nowego kierunku dla anglojęzycznych studentów, wynajęła m.in. firmę zewnętrzną, która zajęła się kampanią promocyjną, otworzyła stosowną stronę internetową, przygotowała film o studiach medycznych w Olsztynie, który można obejrzeć na YouTube.
– Akcja promocyjna najmocniej skoncentrowała się na Skandynawii, dlatego stamtąd mamy najwięcej kandydatów – wyjaśnia prof. Jerzy Gielecki.
Setki studentów w Warszawie
Na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym w ramach English Division II Wydziału Lekarskiego studiuje obecnie 517 osób. Na liście krajów pochodzenia studentów góruje zdecydowanie Skandynawia: jest 118 Norwegów i 91 Szwedów. Kolejne miejsca zajmują: Malezja (83 studentów), Arabia Saudyjska (66), USA i Kanada (po 36) oraz Tajwan (22) i Wielka Brytania (14).
– Na pierwszy rok przyjmujemy 100 osób, które będą realizować program 6-letni dla absolwentów szkół średnich i 20-30 osób na program 4-letni dla absolwentów uniwersytetu albo college'u (w ubiegłym roku 22 osoby, w tym roku 33). Obecnie czesne na pierwszym roku studiów wynosi 11,1 tys. euro dla programu 6-letniego i 14,4 tys. euro dla programu 4-letniego – informuje Marta Wojtach, rzecznik WUM. – Nie ma żadnych różnic w programach kształcenia polskich i zagranicznych studentów – dodaje rzecznik.
Nabór na studia w języku angielskim odbywa się na zasadzie konkursu świadectw maturalnych.
Dyplom na polskiej uczelni
Co skłania studentów z zagranicy do studiowania medycyny w Polsce?
– Można wymienić kilka przyczyn. Po pierwsze, relatywnie niska cena za semestr. Po drugie, brak możliwości we własnym kraju. Na przykład w Szwecji lub Norwegii limity przyjęć na studia medyczne są bardzo restrykcyjne: tam naprawdę przyjmują tylko najlepszych. Dlatego Skandynawowie tak często szukają możliwości zdobycia dyplomu za granicą, np. w Polsce, Czechach, na Węgrzech – wyjaśnia dr Joanna Zawadzka z English Division Akademii Medycznej we Wrocławiu.
I dodaje, że zdarzają się też osoby pochodzenia polskiego, szczególnie ze Stanów Zjednoczonych lub Kanady, które chcą studiować w kraju rodziców lub dziadków.
Prof. Tomasz Urasiński, prodziekan ds. studentów programu anglojęzycznego Wydziału Lekarskiego Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, potwierdza: najważniejszym motywem podejmowania studiów w Polsce jest brak możliwości studiowania w ojczystym kraju. Nakłada się na to tradycja studiowania na zagranicznych uniwersytetach i coraz lepsza reputacja polskich uczelni. W efekcie cudzoziemców chętnych do studiowania medycyny w Polsce jest więcej niż miejsc, które szkoły wyższe mogą im zaoferować.
– W tym roku mamy ponad 300 studentów z zagranicy, głównie ze Szwecji, Niemiec, Norwegii, USA i Kanady, przy czym grupa europejska jest najbardziej liczna. Na Wydziale Lekarskim obcokrajowcy płacą 12 tys. euro na I roku, a w następnych latach 8,5 tys. Natomiast na Wydziale Lekarsko-Stomatologicznym 12 tys. euro na I roku a następnie 9 tys. Chętni mogą też zamieszkać w akademikach uczelni za dodatkową opłatą, ale ponieważ są to małe, dwuosobowe pokoje, zwykle studenci anglojęzyczni sami wynajmują mieszkania – mówi dr Joanna Zawadzka.
Biura rekrutacyjne na świecie
Na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu medycynę w języku angielskim studiuje 677 studentów-obcokrajowców. Liczba osób na kierunku lekarskim w języku angielskim to około 70-80 osób na roku.
– Studenci pochodzą z całego świata, najwięcej z USA, Tajwanu, Kanady i Norwegii. Uczelnia gwarantuje im zakwaterowanie w domach studenckich podczas I i II roku studiów, a na wyższych latach w miarę dostępnych miejsc – wyjaśnia prof. Marek Ruchała, rzecznik Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Studia w języku angielskim w programie 6-letnim są tu wzorowane na studiach medycznych w języku polskim, natomiast studia w programie 4-letnim (2 lata w „pre-medical college” plus 4 lata na UM w Poznaniu) są wzorowane na amerykańskich programach medycyny. W zależności od roku i programu studenci płacą od 11 921 do 14 357 dolarów.
Rekrutacja na poznański UM odbywa się za pośrednictwem czterech biur rekrutacyjnych działających w Stanach Zjednoczonych, Norwegii, na Tajwanie i w Izraelu. Kandydaci składają komplet dokumentów, a następnie przechodzą rozmowę kwalifikacyjną, która składa się z testu z biologii, fizyki i chemii oraz ze spotkań z przedstawicielami władz uczelni, kadry akademickiej oraz psychologa. Przyjęcie na studia następuje na podstawie liczby punktów uzyskanych w procesie rekrutacyjnym.
Szkoła Medyczna dla Obcokrajowców Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego również ma specjalny punkt rekrutacyjny w Norwegii dla potencjalnych studentów ze Skandynawii. Łącznie na CM UJ w roku akademickim 2009/2010 studiowało prawie 500 studentów-obcokrajowców. Rocznie uczelnia przyjmuje do 110 chętnych na studia anglojęzyczne, przede wszystkim z Norwegii, Kanady, USA, Malezji i Szwecji, ale popyt znacznie przewyższa podaż.
Czytaj więcej: Marta Wojtach | Akademia Medyczna we Wrocławiu | Uniwersytet Medyczny w Poznaniu | anglojęzyczne studia medyczne | Wydział Nauk Medycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie | Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego | Jerzy Gielecki | Joanna Zawadzka | Tomasz Urasiński | Warszawski Uniwersytet Medyczny
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel