Czy kandydaci na przyszłych fizjoterapeutów wymagają dodatkowych testów sprawnościowych? Zdaniem władz Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie - tak. Wyniki testów okazały się na tyle ważne, że na studia dostały się wysportowane osoby z 50 punktami z matury, a nie dostały się mniej wysportowane, ale mające na maturze ponad 70 punktów.

W tym roku w Szczecinie o 50 miejsc na fizjoterapii walczyło 155 osób. 16 lipca PAM opublikowała na swojej stronie internetowej wyniki rekrutacji. Ci, którzy pomimo dobrych wyników egzaminu maturalnego nie dostali się na studia, do dziś nie rozumieją, dlaczego na uczelni medycznej zasady rekrutacji przypominają Akademię Wychowania Fizycznego.

W br. zdający na szczecińską fizjoterapię musieli przejść test sprawności fizycznej. Mogli maksymalnie zgromadzić 140 punktów, w tym 100 za maturę z wybranego przedmiotu (chemii, fizyki z astronomią lub biologii) oraz 40 za test sprawnościowy. Kandydaci płynęli 50 m, rzucali dwukilogramową piłką lekarską, skakali w dal i biegli 60 m (dla kobiet i mężczyzn ustalono odrębne wymagania).

Najlepsi zebrali 113 pkt (88 z wiedzy i 25 za sprawność). Ostatni na liście przyjętych mają po 80 punktów (68-63 z wiedzy i 12-15 sprawnościowych). Ale wśród szczęściarzy są i tacy, którzy z matury mieli tylko 50-53 punktów, za to z ćwiczeń uzyskali ich 30-35. Tymczasem inni (70-73 punktów z matury, ale 4-9 sprawnościowych) odpadli.

Aby dostać się na PAM na kosmetologię, trzeba było mieć z przedmiotu co najmniej 70 punktów, na dietetykę - 75, ale na fizjoterapię niektórym wystarczyło 50.

- Na tym kierunku liczy się zarówno intelekt, jak i sprawność fizyczna - wyjaśnia Gazecie dr Ewelina Żyżniewska-Banaszak, kierownik Samodzielnej Pracowni Fizjoterapii i Odnowy Biologicznej. - Trzeba być naprawdę sprawnym, by przeżyć te ciężkie studia: obok np. 90 godzin z anatomii student ma 150 godzin ćwiczeń i ich metodyki.

Dr Żyżniewska-Banaszak twierdzi, że kiedy rekrutacja kandydatów przebiegała bez testu sprawnościowego, w trakcie roku akademickiego okazywało się, że niektórzy studenci fizycznie nie radzili sobie z zajęciami. W przyszłości nie byliby w stanie pracować z pacjentem.

Takie argumenty dziwią na innej uczelni - wrocławskiej Akademii Medycznej, gdzie w br. o 120 miejsc na fizjoterapii ubiegało się 924 chętnych.

- Już od kilku lat nie przeprowadzamy testów sprawnościowych i nie mamy problemów ze studentami - mówi Arkadiusz Förster, rzecznik wrocławskiej AM. -  Obecnia działa elektroniczna rekrutacja: dla wszystkich jednakowe kryteria i wszystko jasne.

AM we Wrocławiu ocenia, że sami kandydaci świadomie podchodzą do wyboru kierunku studiów.

- Słabi fizycznie nie startują na fizjoterapię - twierdzi rzecznik. - Ponadto wszyscy kandydaci muszą przedstawić zaświadczenie lekarskie potwierdzające, że mogą pracować w zawodzie.

Rzeczniczka PAM Kinga Brandys odpowiada, że każda uczelnia ma prawo opracować swoje zasady rekrutacji. Część stosuje testy, część nie. Zasady naboru są ministerialnie zatwierdzone.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH