Studia medyczne? Tak, są bardzo atrakcyjne - kandydatów (jeszcze) nie brakuje

Uczelnie medyczne w Polsce nie zaniedbują działań marketingowych, aby przyciągnąć jak największą liczbę przyszłych studentów. Otwarte dni uczelni, dni poszczególnych wydziałów, targi edukacyjne, działania public relations - to podstawowe i standardowe narzędzia walki o przyszłego studenta. Na razie kandydatów nie brakuje, ale niebawem i tam będą odczuwalne skutki niżu demograficznego.

Uczelnie o profilu medycznym - jak potwierdzają specjaliści, z którymi rozmawialiśmy - jeszcze nie odczuwają zmniejszonego naporu kandydatów. Nie znaczy to jednak, że za rok, dwa ta sytuacja nie zacznie się zmieniać.

- W ubiegłym roku mieliśmy prawie 12 tysięcy kandydatów na studia. Spodziewamy się jednak, że w najbliższych latach niż demograficzny i nam da się znaki, zwłaszcza na mniej atrakcyjnych kierunkach. Myślę tu o pielęgniarstwie, położnictwie, które niestety są mniej atrakcyjne od trony finansowej już w trakcie wykonywania zawodu - stwierdza Jolanta Samborska-Kozak, kierownik działu ds. studiów i studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Reklama też potrzebna
- W przyszłości z pewnością będziemy szukać nowych narzędzi marketingowych w celu promowania uczelni, ale już dziś staramy się uatrakcyjnić jej ofertę chociażby poprzez budowę pierwszego w Polsce centrum dydaktyki i symulacji medycznej - dodaje Samborska-Kozak.

Braku spadku zainteresowania studiami, co zaczyna być dostrzegalne na uczelniach niemedycznych, nie odczuwa również Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB).

- Z roku na rok mamy coraz więcej chętnych. W ubiegłym roku było ich około 11 tysięcy - stwierdza Ewa Kropiwnicka z biura promocji i rekrutacji tej uczelni. Na UMB studiuje 4600 studentów.

Podobnie jest w Łodzi, gdzie na Uniwersytecie Medycznym obecnie pobiera naukę około 8500 studentów. W roku akademickim 2010/2011 liczba kandydatów aplikujących na studia wyniosła około 14 tys. osób. Podczas ubiegłorocznej rekrutacji po raz po raz pierwszy przeprowadzono nabór na studia lekarskie w ramach limitu miejsc Ministerstwa Obrony Narodowej. Zgłosiła się duża liczba chętnych - ponad 10 osób na jedno miejsce.

Znawcy działań marketingowych twierdzą, że i do uczelni mają zastosowanie prawa rynku. Uczelnie medyczne są swego rodzaju „fabryką", której produktem jest edukacja. W dzisiejszych czasach, żeby dobrze sprzedać, nawet najlepszej jakości produkt, nie można już jednak obejść się bez reklamy i przekonania do niego potencjalnych nabywców.

Czym kierują się młodzi ludzie dokonujący wyboru uczelni, przy założeniu, że są zdecydowani startować na kierunki medyczne? Mogą wybierać pomiędzy uniwersytetami i akademiami medycznymi, pomiędzy mniejszymi i większymi ośrodkami rozsianymi po Polsce...

Decyduje renoma uczelni
- Chcę być lekarzem, chcę być farmaceutą czy pielęgniarką - takie powinno być myślenie młodych ludzi. Niestety różne czynniki, w tym także media powodują, że część młodych ludzi myśli o studiach w kategoriach supermarketu. Interesują ich promocje - gdzie jest taniej, gdzie jest łatwiej - mówi portalowi rynek zdrowia dr Henryk Rebandel, sekretarz uczelnianej komisji rekrutacyjnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jak stwierdza dr Rebandel niestety część młodych ludzi chce studiować, bo chcą tego ich rodzice, bo studiują koledzy, bo nie wypada nie mieć dyplomu i w końcu ich celem jest uzyskanie jakiegokolwiek dyplomu, jak najmniejszym kosztem. Dlatego wśród przyjmowanych na studia są różne grupy młodzieży. Są tacy, którzy są w pełni świadomi tego, dlaczego i po co wybrali określony kierunek studiów na konkretnej uczelni. Ale są i tacy, którzy nie mają przekonania do tego co robią.

 W Warszawskim Uniwersytecie Medycznym studiuje ponad 9 tysięcy studentów, dla których pracuje 1582 nauczycieli akademickich, w tym 129 profesorów tytularnych. Oferta edukacyjna uczelni obejmuje kształcenie na 11 kierunkach studiów.

WUM jest w sposób naturalny uczelnią dla mieszkańców Warszawy i jej okolic. Przyjeżdżają tam jednak także ludzie z całej Polski, z silną motywacją, że uzyskać dyplom właśnie w WUM.

- Zasadniczej roli nie odgrywa program. Przyszli studenci niewiele mogą się dowiedzieć o programach nauczania dopóki się z nimi nie zetkną. Najistotniejsza jest ogólna opinia o uczelni, która funkcjonuje w świadomości społecznej - mówi z przekonaniem dr Rebandel.

Zasadniczo, to atrakcyjność kierunków studiów funkcjonujących na uczelnianym rynku rozstrzyga o wyborze miasta, w którym młodzi ludzie podejmują edukację akademicką.

- Kierunek lekarski, lekarsko dentystyczny czy farmacja są atrakcyjne dla przyszłych studentów naszej uczelni, jeżeli kandydat na studia patrzy perspektywicznie i jest dla niego istotne, to czy w przyszłości szybko znajdzie pracę. Ważna jest przy tym jakość kształcenia, znane i uznane postaci wykładowców, słowem renoma naszej uczelni, która istnieje od 1946 roku - stwierdza Jolanta Samborska-Kozak z Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, na którym kształci się 8,5 tys. studentów.

- Bardzo dużo młodych ludzi w wyborze studiów kieruje się miejscem, gdzie mogą studiować. Ważne jest miasto, usytuowanie campusu, możliwość pracy naukowej, istotne czasem jest miejsce gdzie studiowali rodzice. U każdego coś innego zaważy na ostatecznej decyzji gdzie studiować - mówi Ewa Kropiwnicka.

Edukacja made in Poland
Przedstawiciele uczelni medycznych stwierdzają jednogłośnie, że z roku na rok rośnie zainteresowanie studiami medycznymi w Polsce u obcokrajowców. Studia medyczne w naszym kraju są zdecydowanie tańsze niż te w USA, Kanadzie, krajach skandynawskich czy azjatyckich. I to jest podstawowy argument, choć nie jedyny.

NA WUM obecnie studiuje 495 zagranicznych studentów. Największe grupy stanowią obcokrajowcy z Malezji (94 osób), Norwegii (94), Szwecji (88), Arabii Saudyjskiej (62), Kanady (40) i USA (34). Na SUM studiuje 360 osób, natomiast w UMB ok. 60 osób. Na białostockiej uczelni medycznej w tym roku dodatkowo zostanie w nowym roku akademickim otwarty kierunek dla studentów z USA, którzy są po dwuletnim kursie premedical.

Jak mówią wykładowcy z WUM, obok ceny istotna oczywiście jest także opinia o uczelni tych, którzy wcześniej tam studiowali. W momencie uruchomienia studiów dla studentów zagranicznych uczelnia miała stosunkowo niewielu chętnych.

- Na dobrą sprawę na początku przyjmowaliśmy wszystkich. Dzięki dużym staraniom doszliśmy do tego, że wśród obcokrajowców powstała już konkurencja, która pozwoli na przeprowadzenie w tym roku po raz pierwszy egzaminu wstępnego. Uczelnia przestała być zainteresowana każdym z zagranicy, kto przyjedzie do nas studiować. Można będzie nareszcie wybrać tych najlepszych - mówi nie bez satysfakcji dr Rebandel.

Zainteresowanie studiami medycznymi na SUM ze strony zagraniczych studentów też stale rośnie.

- Nie jest wykluczone, że pomyślimy o poszerzeniu oferty o inne kierunki wykładane w języku angielskim. Uczelnia posiada akredytację stanu Nowy Jork oraz Departamentu Edukacji USA, które poświadczają wysoki poziom nauczania na SUM. Spodziewamy się w związku z tym, jeszcze większego zainteresowania naszą ofertą ze strony obcokrajowców - dodaje Jolanta Samborska-Kozak.

Stąd do Kalifornii
Ale uczelnie medyczne zaczynają otwierać także edukacyjne w drugą stronę - za granicą. Z początkiem 2011 roku Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach uzyskał akredytację Stanu Kalifornia w USA (Accreditation of the Medical Board of California). W wyniku jej uzyskania studenci SUM mogą odbywać szkolenie kliniczne nie tylko w afiliowanych szpitalach na terenie stanu Kalifornia, ale także w większości pozostałych stanów w USA.

- Dzięki temu otwierają się również niezwykle obiecujące perspektywy dla absolwentów naszej uczelni, którzy teraz mogą ubiegać się o rezydenturę i prawo wykonywania zawodu lekarza w Kalifornii i prawie wszystkich pozostałych stanach Ameryki Północnej, co do tej pory nie było możliwe. Przywileje te odnoszą się do studentów i absolwentów programu nauczania na kierunku lekarskim zarówno w języku polskim, jak i angielskim - stwierdza prof. dr hab. Joanna Lewin-Kowalik, dziekan Wydziału Lekarskiego SUM .

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH