Studia lekarskie - co można poprawić w dydaktyce? Ligia Kornowska, przewodnicząca stowarzyszenia Młodzi Menedżerowie Medycyny przy Polskiej Federacji Szpitali. Fot. PTWP

Studenci kierunków lekarskich dobrze oceniają asystentów prowadzących z nimi zajęcia praktyczne, choć grupy są zbyt liczne. Warto rozważyć prowadzenie zajęć opartych o nauczanie problemowe, które uczy współpracy w zespole i logicznego myślenia - uważa Ligia Kornowska, przewodnicząca stowarzyszenia Młodzi Menedżerowie Medycyny przy Polskiej Federacji Szpitali.

Porównując podręcznik polski i zagraniczny np. amerykański - te drugie są dużo bardziej przystępne. Natomiast polskie podręczniki są bardzo dobre, zawierają jednak bardzo dużo szczegółowych informacji i czasami studenci się w nich gubią. Brakuje w nich mocnego nacisku na podstawy, na ogólną wiedzę medyczną - mówi Lidia Kornowska, reprezentująca środowisko studentów medycyny.

Poprosiliśmy o wskazanie ciekawych rozwiązań dotyczących nauczania studentów, które warto mieć na uwadze unowocześniając polskie programy nauki na kierunkach lekarskich.

- Nauczanie kliniczne powinno być ściśle praktyczne, przebiegające w kontakcie z pacjentem. Według rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego z dn. 26 września 2016 r. § 14, na kierunku lekarskim i lekarsko dentystycznym powinien przypadać jeden nauczyciel akademicki na - uwaga - 40 studentów.

Na szczęście, uczelnie same regulują te kwestie. Według Polskiej Komisji Akredytacyjnej liczba studentów przypadająca na jednego asystenta waha się od czterech do jedenastu.

W praktyce wygląda to tak, że grupy kliniczne liczą 6-7 osób. Asystent, pomimo starań, nie jest w stanie w pełni nauczyć praktycznie tak licznej grupy studentów. Przepisy jasno określają , że student może brać udział w udzielaniu świadczenia tylko pod ścisłym nadzorem. Ścisły nadzór nad 6-7 studentami jest dosyć trudny, jeśli nie niemożliwy.

Generalne - asystenci, nauczyciele akademiccy wspaniale sobie radzą co wynika z raportu NIK. Zostali bardzo wysoko ocenieni przez studentów; najniżej oceniona została właśnie nauka praktyczna.

W Niemczech na jednego asystenta przypada jeden lub dwóch studentów. W Holandii, która jest liderem w zakresie funkcjonowania rozwiązań w systemie ochrony zdrowia - studenci uczą się praktyki już od pierwszego roku studiów; nauczanie praktyczne biegnie razem z nauczaniem teoretycznym.

Nauka na studiach w Holandii opiera się na modelu nauczania problemowego. Polega to na tym, że studenci dostają do opracowania określony przypadek kliniczny i muszą go zdiagnozować, zaproponować leczenie, ewentualnie modyfikować to leczenie.

Asystenci pełnią rolę przewodnika - mówią z czego się uczyć, z czego doczytać, gdzie szukać informacji. Takie podejście uczy myślenia logicznego, uczy także współpracy w zespole, co jest niewątpliwie korzystne. 

*Wypowiedź została zanotowana w czasie sesji "Edukacyjny okrągły stół – debata z udziałem przedstawicieli: Ministerstwa Zdrowia, uczelni medycznych, lekarzy stażystów, rezydentów, studentów medycyny" odbywającej się w ramach XII Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 26-27 października 2016 r.).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH