Rektor AM we Wrocławiu: "zawieszenie mnie jest bezpodstawne"

Prof. Ryszard Andrzejak z Akademii Medycznej im. Piastów Śląskich we Wrocławiu uważa swoje zawieszenie w pełnieniu funkcji rektora za bezpodstawne.

W liście do minister zdrowia prof. Ryszard Andrzejak, przywołując się decyzję z dnia 26 października 2010 r. o odwołaniu go jako Rektora Akademii Medycznej – wzywa do usunięcia naruszenia prawa.

„Jedyną dopuszczalną przesłanką z art. 38 ust. 1 wniosku o odwołanie rektora jest przypadek stwierdzenia istotnych naruszeń przez rektora przepisów prawa lub statutu, a taki przypadek w związku z pełnieniem przeze mnie funkcji Rektora Akademii Medycznej nie wystąpił” – pisze w liście do Ewy Kopacz.

Podkreśla, że wskazane we wniosku do Senatu przesłanki nie są zgodne z  przywołanym przepisem prawa.

„W toku mojej kadencji nie stwierdzono, abym naruszył przepisy prawa lub statutu. Zarzut plagiatu nie może być stwierdzony poza obowiązującymi procedurami. W sprawie nadania mi stopnia doktora habilitowanego, co miało miejsce w 1993 r., zostało wznowione postępowanie. Tylko w tym wznowionym postępowaniu może być ostatecznie rozstrzygnięta sprawa zarzucanego mi plagiatu. Cytowane we wniosku opinie, stanowiska i decyzje nie mają waloru takiego rozstrzygnięcia. Z tych też względów bezpodstawne jest zawieszenie mnie w pełnieniu funkcji Rektora” – zaznacza prof. Andrzejak.

Jak podała PAP, zawieszenie prof. Ryszarda Andrzejaka przez minister zdrowia Ewę Kopacz w pełnieniu funkcji rektora wrocławskiej Akademii Medycznej, prawdopodobnie ma związek z oskarżeniami o plagiat, którego prof. Andrzejak miał się dopuścić w swojej pracy habilitacyjnej.

Rzecznik prasowy uczelni Arkadiusz Foerster poinformował, że zawieszenie obowiązuje do odwołania. Foerster nie chciał mówić o powodach zawieszenia dopóki z uzasadnieniem nie zapozna się senat uczelni. Nie potwierdził, że chodzi o sprawę plagiatu.

W listopadzie 2008 r. uczelniana „Solidarność 80” oskarżyła prof. Andrzejaka, że w swojej pracy habilitacyjnej dopuścił się plagiatu. Miał on zadaniem związkowców przepisać około 90 fragmentów z prac dwojga innych profesorów.

W lipcu 2010 r. zespół ds. etyki w nauce przy Ministerstwie Nauki orzekł, że praca habilitacja prof. Andrzejaka jest plagiatem. Opinia nie może jednak pozbawić rektora Akademii Medycznej stanowiska, ani tytułu naukowego, ponieważ zespół jest jedynie ciałem doradczym ministra nauki i szkolnictwa wyższego.

Wcześniej sprawą plagiatu zajął się powołany przez MZ rzecznik dyscyplinarny, który nie dopatrzył się nadużyć w pracy prof. Andrzejaka. Sam rektor Akademii Medycznej twierdzi, że nie dopuścił się plagiatu.

W konsekwencji przeciągającego się postępowania ws. plagiatu prof. Andrzejaka Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów 30 września zawiesiła Wydziałowi Lekarskiemu wrocławskiej AM uprawnienia do nadawania habilitacji i prowadzenia procedur profesorskich. Akademia od tej decyzji chce się odwołać.

Teraz sprawę plagiatu mają zbadać naukowcy z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.






comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH