PAN protestuje przeciwko insynuacjom na temat prof. Hirszfelda

Dla większości ludzi wybuch I wojny światowej był katastrofą na niespotykaną dotąd skalę. Dla Ludwika Hirszfelda, jednego z najwybitniejszych polskich naukowców, odkrywcy grup krwi, okazał się jednak szansą na niezły zarobek - pisze niemiecki tygodnik "Der Spiegel". Polska Akademia Nauk ostro reaguje na ten tekst.

Cała sprawa zaczęła się od publikacji historyków z niemieckojęzycznego obszaru, którzy stwierdzili, że idea czystości krwi, pierwszy raz rzekomo wyrażona przez Hirszfelda, nie została nigdy później przez niego zakwestionowana.

Ideę czystości krwi mieli popularyzować Hirszfeldowie w 1920 r. Jednak ze stanowiska PAN wynika, że naziści posłużyli się wynikami badań Polaka do uprawdopodobnienia teorii o wyższości rasy. Sam naukowiec stanowczo się temu sprzeciwiał - przypomina Gazeta Wyborcza.

- Prof. Ludwik Hirszfeld aktywnie protestował bowiem przeciwko takiemu nadużywaniu jego teorii, a w całym jego dorobku nie ma treści, które wiązałyby występowanie jakiejkolwiek grupy krwi z cechami osobowości, nie występuje też w nim termin "czystość krwi" - czytamy w oświadczeniu Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich i Polskiej Akademii Nauk.

Hirszfeld odkrył prawa dziedziczenia grupy krwi i wprowadził oznaczenie grup krwi jako 0, A, B i AB, przyjęte na całym świecie w 1928 r. Oznaczył również czynnik Rh i odkrył przyczynę konfliktu serologicznego, co uratowało życie wielu noworodkom.

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH