Australijscy naukowcy zbudowali robota o wielkości zaledwie ćwierci milimetra. Dzięki takim rozmiarom mikrorobot będzie miał szansę docierać nawet w te części ludzkiego ciała, do których dotarcie wymagało dotychczas skomplikowanej operacji.

Mikroroboty są kluczem do chirurgii nieinwazyjnej. Już teraz dzięki niej leczy się np. ludzi cierpiących na choroby układu krążenia bez otwierania im klatki piersiowej. Do naczyń krwionośnych wprowadza się cewki, które docierają w wybrane przez lekarza miejsce. Cewki te jednak mieszczą się tylko w największych żyłach i tętnicach. Tymczasem naczynia krwionośne np. w mózgu są bardzo małe – zbyt małe dla urządzeń, które potrafimy teraz wytwarzać.

Odkrycia dokonał profesor James Friend z australijskiego uniwersytetu Monash. Naukowiec od dawna zajmuje się miniaturyzacją.
Według Frienda barierą do stworzenia takich mikrorobotów jest napęd – silniczek, który byłby odpowiednio mały, a jednocześnie wystarczająco sprawny i niezawodny, by zasilać urządzenie.

– Jeśli weźmiemy katalog z elektroniką, znajdziemy w nim całą gamę czujników, diod czy mikroprocesorów, które reprezentują najnowsze dokonania w miniaturyzacji – opowiada Friend. – Jednak w przypadku napędów od lat 50-tych zmieniło się bardzo niewiele.

Australijski uczony twierdzi, że rozwiązał ten problem. W swoim urządzeniu wykorzystał zjawisko piezoelektryczności Jest to zdolność niektórych materiałów do zmniejszania się i powiększania pod wpływem prądu i wytwarzania energii dzięki zmianie właściwości mechanicznych materiału. Taki właśnie mechanizm stosuje się od dawna w zegarkach kwarcowych. W ich sercu drga zasilany przez baterię kryształ kwarcu, a drgania te wytwarzają regularne impulsy elektryczne, mierzone następnie przez czujniki i zamieniane na sekundy.

Podobny mechanizm zastosował profesor Friend w swoim mikrorobocie nazwanym Proteus. Dzięki baterii materiał piezoelektryczny wprawiany jest w drgania, które następnie uruchamiają silnik urządzenia. A ten porusza znajdującą się na końcu Proteusa witką podobną do tych, dzięki którym z miejsca na miejsce przemieszczają się bakterie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH