Męskie dolegliwości - zaczyna się od wstydu, kończy na zawale

Zaburzenia erekcji jak również choroby układu moczowo-płciowego powinny wreszcie przestać być dla mężczyzn tematami tabu - powiedzieli eksperci we wtorek (23 kwietnia) w Warszawie podczas konferencji prasowej "Zadbaj o swojego mężczyznę".

- Prawdziwi mężczyźni potrafią mówić o swych dolegliwościach intymnych i nie obawiają się wizyty u seksuologa czy urologa - mówiono.

Prof. Zbigniew Lew-Starowicz, konsultant krajowy w dziedzinie seksuologii klinicznej, powiedział, że zaburzeniom erekcji mogą towarzyszyć inne poważnym choroby, dlatego nie należy zwlekać z udaniem się po poradę do lekarza. - Najgroźniejsze są schorzenia sercowo-naczyniowe, które mogą doprowadzić do zawału. Kłopoty ze wzwodem bywają bowiem czasem zwiastunem ataku serca - podkreślił.

Zaburzenia erekcji mogą być objawem również schorzeń urologicznych. Z badań Cologne Male Survey wynika, że u ponad 72 proc. mężczyzn będących średnio w wieku 51,8 lat, którzy mają trudności ze wzwodem, występują także zaburzenia podczas oddawania moczu.

- Takie dolegliwości wymagają dokładnej diagnostyki. Trzeba sprawdzić czy ich przyczyną jest jedynie łagodny rozrost stercza, który na ogół zdarza się u mężczyzn po 50 roku życia, czy też chodzi o raka stercza - powiedział prof. Marek Sosnowski, kierownik Kliniki Urologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Najbardziej niepokojący jest krwiomocz, który może być objawem nowotworu pęcherza moczowego lub nerki.

Mężczyźni nie chcą się jednak badać, do lekarza idą dopiero wtedy, gdy mają już poważne dolegliwości. Badaniom profilaktycznym prostaty poddaje się jedynie 15 proc. Polaków po 40. roku życia.

- Wciąż pokutuje kult macho. Mężczyźni wolą się przechwalać, że mimo zawału serca wciąż jeżdżą konno i lubią szybką jazdę samochodem, a nie mówią, że udało im się w porę wykryć groźną chorobę. Czasami pozwalają sobie jedynie na żart, że z powodu kłopotów z seksem wchodzą w "smugę cienia" - powiedział prof. Piotr Radziszewski, kierownik Kliniki Urologii Ogólnej, Onkologicznej i Czynnościowej Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus w Warszawie.

Jego zdaniem, powinno się to wreszcie zmienić. Jak na razie jednak udało się tego dokonać jedynie u kobiet, które przestały się wstydzić rozmawiać o swych problemach intymnych. Teraz nadszedł czas, by mężczyźni regularnie chodzili do urologa, podobnie jak kobiety wiedzą, że co jakiś czas muszą udać się na konsultację do ginekologa.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH