– W stanach Zjednoczonych ta specjalizacja daje lekarzowi wcześnie stabilizacje zawodową. Pozwala na pracę w państwowej stabilnej instytucji i co za tym idzie na pewne zarobki na poziomie 30-40 tys. dolarów rocznie – mówi prof. Jakubaszko.
Jeżeli chodzi natomiast o warunki pracy to jak podaje konsultant, przykładowo w Singapurze dyżur lekarza na oddziale ratunkowym trwa 8 godzin, a na zmianie dyżuruje 10 lekarzy…
Tymczasem w Polsce mamy 650 specjalistów od medycyny ratunkowej. Niewiele mnie jest w trakcie specjalizacji. A z planów rządowych wynika, że od 2016 r. w systemie ratownictwa będzie musiało pracować ok. 2,5 tys. specjalistów.
Czytaj więcej: medycyna ratunkowa | specjalizacje | Małgorzata Popławska | Juliusz Jakubaszko | deficytowe specjalizacje
Skarżysko-Kamienna: przygotowują się do ewakuacji szpitala, bo lekarze odeszli z pracy
A ja i Ty Anest nie długo po 30 latach pracy nie będziemy kompetentni i za tępi do pracy w ZRM a kolega po dwóch latach specjalizacji z ratunkowej tak! Ostatnio jeden taki dziwił się ze podał wszystko przy astmie i duszność nie przeszła, musiał uśpić Ketaminą i zaintubować. Przeszła duszność jak pacjent trafił na hemodynamikę bo miał STEMI.
Nóż w kieszeni się otwiera na coraz lepsze pomysły .... Oczywiście wszystko dla dobra pacjenta!