Mazowsze: urologów jak na lekarstwo - czy grozi nam zamykanie oddziałów?

Mazowiecki konsultant wojewódzki w dziedzinie urologii zwraca uwagę na problemy kadrowe w tej specjalizacji: wiele oddziałów na Mazowszu już obecnie ma kłopoty z obsadzeniem dyżurów, a niektórym grozi w niedalekiej przyszłości zamknięcie. Miejsca specjalizacyjne wprawdzie są, ale za to brakuje rezydentur. Sytuacja nie jest nowa, ale właśnie dlatego jej skutki będą coraz boleśniej odczuwane przez pacjentów.

W województwie mazowieckim działa 10 jednostek akredytowanych do prowadzenia specjalizacji w dziedzinie urologii (łącznie 42 miejsca szkoleniowe). Spośród wspomnianych placówek 7 podlega konsultantowi wojewódzkiemu, pozostałe to szpitale resortowe: MSWiA i MON.

– W tym roku na oddziałach akredytownych było 8 wolnych miejsc specjalizacyjnych. Jednocześnie dostałem tylko 2 miejsca rezydenckie – zaznacza w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl prof. Wojciech Pypno, konsultant województwa mazowieckiego w dziedzinie urologii, ordynator Oddziału Klinicznego Urologii w Samodzielnym Szpitalu Klinicznym im. Prof. W. Orłowskiego w Warszawie. Oznacza to, że pozostaje 6 wolnych miejsc do obsadzenia, których nie uda się zagospodarować bez rezydentur.

Teoria i praktyka
– Wystąpiłem do minister zdrowia o 4 dodatkowe miejsca rezydenckie, jednak nie ma żadnej pewności, że zostaną przydzielone – mówi nam prof. Pypno. I dodaje, że resort zdrowia nie odniósł się, jak dotychczas, do jego wniosku.

– W województwie mazowieckim specjalizuje się obecnie w dziedzinie urologii 31 lekarzy. W br. zostało przyznanych 17 miejsc szkoleniowych, w tym 3 rezydentury – informuje portal rynekzdrowia.pl Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. Przypomina także, że lekarz może odbywać specjalizację nie tylko w ramach rezydentury. 

Zdaniem prof. Wojciecha Pypno taka możliwość oczywiście istnieje, ale – ze względu na ograniczenia finansowe – jedynie teoretycznie.

– Czasy prowadzenia specjalizacji np. w oparciu o wolontariat minęły – ocenia konsultant. Zwraca także uwagę, że niedobór miejsc rezydenckich w urologii pojawia się co roku, co znacząco rzutuje na coraz bardziej odczuwalne braki kadrowe w tej dziedzinie medycyny. Coraz gorzej będzie również z innych względów.

Specjaliści coraz starsi
Prof. Pypno podkreśla że wielu urologów systematycznie odchodzi na emeryturę, wielu zamienia także pracę w publicznych szpitalach na intratne posady za granicą.

– Obecnie spodziewamy się fali wyjazdów specjalistów do Niemiec, które po 1 maja 2011 r. otworzą rynek pracy dla Polaków – dodaje profesor. I ostrzega, że stały odpływ kadry urologicznej ze szpitali może się wiązać z koniecznością zamknięcia kilku oddziałów urologicznych na Mazowszu.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH