Kształcenie lekarzy - tylko w uczelniach publicznych

Prowadzenie kierunku lekarskiego przez uczelnie niemedyczne wydaje się pomysłem nierealnym z uwagi na brak możliwości spełniania przez nie wymagań wynikających z obowiązujących przepisów prawnych. Rektorzy uczelni medycznych ze zdziwieniem przyjmują brak kategorycznego stanowiska resortu zdrowia wobec planów uczelni prywatnych. Minister Zdrowia był wielokrotnie informowany, że publiczne uczelnie medyczne posiadają możliwości zwiększenia liczby przyjmowanych kandydatów na kierunek lekarski, ale konsekwencją tego winno być przekazanie środków na ich kształcenie - mówi nam rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Przemysław Jałowiecki.

Rynek Zdrowia: - Czy powstawanie kierunków lekarskich na na prywatnych uczelniach mogłoby zmniejszyć braki lekarzy?

Prof. Przemysław Jałowiecki: - Prowadzenie kierunku lekarskiego może odbywać się na podstawie Rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 9.05.2012 r. w sprawie standardów kształcenia dla kierunków studiów: lekarskiego, lekarsko – dentystycznego, farmacji, pielęgniarstwa i położnictwa, przy spełnieniu warunków określonych w Rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 5.10.2011 r. w sprawie warunków prowadzenia studiów na określonym kierunku i poziomie kształcenia.

Spełnienie wymagań określonych w ww. Rozporządzeniach przez niepubliczne uczelnie niemedyczne należy poddać w wątpliwość, zarówno w zakresie realizacji badań naukowych prowadzonych w obszarze wiedzy odpowiadającej obszarowi kształcenia właściwemu dla kierunku lekarskiego, ale przede wszystkim w zakresie dysponowania przez te jednostki pełną bazą dydaktyczno-naukową, w tym kadrową i sprzętową, niezbędną do kształcenia przyszłych lekarzy.

Rektorzy uczelni medycznych ze zdziwieniem przyjmują brak kategorycznego stanowiska resortu zdrowia wobec planów uczelni prywatnych. Minister zdrowia był wielokrotnie informowany, że polskie publiczne uczelnie medyczne posiadają możliwości zwiększenia liczby przyjmowanych kandydatów na kierunek lekarski, ale konsekwencją tego winno być przekazanie środków na ich kształcenie. 

Tymczasem stoimy wobec paradoksalnej sytuacji, iż uczelnie medyczne powołane do kształcenia lekarzy nie mogą przyjąć więcej studentów, bo nie otrzymają środków na ich kształcenie, a jednocześnie rozważa się uruchomienie w uczelniach niepublicznych kierunku lekarskiego, a w konsekwencji przekazywanie środków finansowych na jego prowadzenie. 

Przyzwolenie, aby uczelnie prywatne kształciły lekarzy będzie pozornym rozwiązaniem problemu braków kadrowych. Powstanie nowa podgrupa zawodowa, której obawiałbym się powierzyć zdrowie i życie pacjenta. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy szpitale na mocy wyroków sądowych płacą wysokie odszkodowania z tytułu błędów w sztuce lekarskiej.

Wszyscy rektorzy uczelni medycznych tworzący Konferencję Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych negatywnie oceniają możliwości prowadzenia kierunku lekarskiego przez uczelnię niepubliczną.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH