Krystyna Szumilas: nauczmy się diagnozować specyficzne zaburzenie językowe

Trzeba znaleźć metody, aby pomóc dzieciom cierpiącym na specyficzne zaburzenie językowe. Najważniejsza jest umiejętność jego zdiagnozowania - mówiła w czwartek (5 lipca) w Warszawie minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas.

Specyficzne zaburzenie językowe (ang. Specific Language Impairment - SLI) polega na trudnościach w wypowiadaniu się oraz rozumieniu mowy. Dzieci dotknięte SLI uczą się języka powoli i z wyraźnym wysiłkiem. Mają ubogie słownictwo, problemy z gramatyką, nie rozumieją bardziej złożonych struktur składniowych, nie potrafią przetwarzać tekstów. 

Minister zwróciła uwagę, że istnieją sposoby i metody, aby pomóc dziecku borykającemu się ze specyficznym zaburzeniem językowym. Według niej należy np. umiejętnie zachęcać dziecko np. do mówienia.

O SLI mówi się wtedy, gdy dziecko w sposób znaczący statystycznie odstaje od normy (chodzi o dzieci w wieku powyżej czterech lat). Badania naukowców amerykańskich wskazują, że SLI występuje u 7,4 proc. populacji dzieci pięcioletnich. Oznacza to, że w Polsce w populacji dzieci w wieku 4-14 lat może być około 300 tys. dzieci z tym problemem.

Na specyficzne zaburzenie językowe częściej cierpią chłopcy niż dziewczynki. Dzieci te nie odbiegają od normy, jeśli chodzi o wyniki badań ilorazu inteligencji, nie stwierdza się u nich również żadnych uszkodzeń układu nerwowego ani słuchu. Dominująca obecnie teoria zakłada, że SLI ma podłoże genetyczne. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH