Naukowcy wiedzą już, jak sprawić, by mysz urodziła się z kilkunastoma palcami u jednej kończyny i który gen wystarczy wyłączyć, by u zwierzęcia w ogóle nie powstał szkielet. Nie wszystkie jednak mechanizmy tworzenia się rąk i nóg są już poznane - mówi genetyk prof. Przemko Tylżanowski.

Jak podaje serwis PAP Nauka w Polsce, prof. Przemko Tylżanowski z Uniwersytetu w Leuven w Belgii oraz z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, próbuje w swoich badaniach odpowiedzieć na pytanie, dlaczego człowiek ma pięciopalczaste ręce i nogi. Bo wcale nie jest to oczywiste.

Przypomina, że np. u kurczaka noga ma cztery palce, ale w skrzydle tego ptaka są już tylko trzy. Z kolei koń ma zaledwie jeden palec u każdej kończyny.

- Dziś na Ziemi nie ma za to naturalnie występującego zwierzęcia, które miałoby więcej niż pięć palców w jednej kończynie - informuje badacz i zaznacza, że nie zawsze tak było - kiedy zwierzęta wyszły na ląd ok. 380 mln lat temu, miewały one więcej palców, np. po dziewięć lub więcej w jednej kończynie.

U współczesnych gatunków jednak, kiedy tych palców jest więcej niż pięć, mówi się już o defekcie genetycznym - to tzw. polidaktylia.

Więcej: www.naukawpolsce.pap.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH