Podwyższenie pensji lekarzom, którzy wybiorą deficytową specjalizację to dobry pomysł resortu zdrowia. Właściwie, dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł? Niestety, moim zdaniem, problem polega na tym, że bardzo trudno jest przewidzieć, na jakich lekarzy będzie zapotrzebowanie np. za 10 lat. Kiedy ja studiowałem, mówiło się, że pediatria nie ma żadnej przyszłości, a opiekę nad dziećmi przejmą lekarze rodzinni... Tymczasem dziś pediatrzy są bardzo poszukiwani na rynku, a ich specjalizacja uważana jest za deficytową

Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało zmiany w systemie kształcenia lekarzy. Diabeł pewnie tkwi w szczegółach, ale ogólne założenia, to skrócenie czasu specjalizacji, odbywanie stażu podyplomowego w czasie studiów oraz premiowanie finansowe lekarzy, którzy wybiorą deficytową specjalizację. Skrócenie czasu odbywania stażu to dobry pomysł. Przecież czas jego trwania nie świadczy o jakości. Teraz poziom szkolenia specjalizacyjnego pozostawia wiele do życzenia.

Ważna jest tu również systematyczność w szkoleniu. Większość kierowników specjalizacji dobrze spełnia swoje obowiązki, jednak są i tacy, którzy nie wiedzą, co robi ich specjalizant. Będziemy zabiegać o takie zmiany w specjalizacjach, żeby szkolenie lekarzy przynosiło większe efekty.

Podwyższenie pensji lekarzom, którzy wybiorą deficytową specjalizację to także dobry pomysł resortu. Właściwie, dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł? Niestety, moim zdaniem, problem polega na tym, że bardzo trudno jest przewidzieć, na jakich lekarzy będzie zapotrzebowanie np. za 10 lat. Kiedy ja studiowałem, to mówiło się, że pediatria nie ma żadnej przyszłości, a opiekę nad dziećmi przejmą lekarze rodzinni... Tymczasem dziś pediatrzy są bardzo poszukiwani na rynku, a ich specjalizacja uważana jest za deficytową.

Co do zmian dotyczących stażu podyplomowego, czyli propozycji włączenia go do toku studiów, to myślę, że sprawa nie jest prosta. Moim zdaniem nie ma takiej możliwości, żeby odbyć cały staż podczas studiów. W ogóle, należy zastanowić się nad programem medycyny. Studenci od dawna narzekają, że brakuje im zajęć praktycznych. Być może powinno być mniej teorii, a więcej praktyki?

Należałoby też rozpocząć dyskusję o programie realizowanym podczas stażu. Trzeba się zastanowić, czy nie stworzyć innego programu dla osób, które będą się specjalizować, po to, żeby nie powielać nauczania niektórych wiadomości. Mało tego – należałoby dostosować staż do danej specjalizacji, którą wybierze lekarz.

Powinniśmy też zastanowić się, czy nie lepiej byłoby, gdyby stażysta miał prawo wykonywania zawodu i odbywał staż pod nadzorem starszego lekarza. Chodzenie i oglądanie z boku jest na pewno gorsze, daje mniejszą możliwość kształcenia praktycznego. Dodatkowo stażysta, który miałby prawo wykonywania zawodu i pracował pod nadzorem doświadczonego kolegi posiadałby inną pozycję w szpitalnej hierarchii, byłby inaczej postrzegany.

W różnych krajach europejskich przyjęto różne rozwiązania dotyczące stażu. W jednych państwach jest, a w innych go nie ma. Wszystko jest uzależnione od całości systemu szkolenia, który musi być ciągiem przemyślanych rozwiązań.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH