Głosy młodych lekarzy: system kształcenia specjalistów jest fikcją?

Kłopoty z dostępem do specjalizacji i realizacją programu kształcenia, łamanie praw pracowniczych - to tylko niektóre z problemów wyartykułowane za pomocą anonimowej ankiety, którą przeprowadziła Komisja ds. Młodych Lekarzy Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach wśród specjalizujących się lekarzy.

Oczywiście nie występują one zawsze, są bowiem rzetelnie realizowane programy, ale jednak, co potwierdza ankieta, nie wszędzie jest idealnie. W każdym razie nie tak, jak być powinno.

Na pytania twórców ankiety na Facebooku odpowiedziało 128 osób, a niektóre wypowiedzi zaskoczyły zapewne osoby odpowiedzialne za system szkolenia.

Chyba wezmę młotek...
Sygnalizowanych w ankiecie przez młodych lekarzy problemów jest wiele: od trudności z dostępem do niektórych specjalizacji i zbyt małą liczbę miejsc rezydenckich po kiepską realizację programów specjalizacyjnych oraz łamanie praw pracowniczych i dyskryminację kobiet.

Jak podkreśla Rafał Sołtysek, p.o. szefa Komisji ds. Młodych Lekarzy przy SIL, przeprowadzona ankieta i wnioski, jakie z niej płyną, nie mają służyć "wojnie" "młodych" ze "starymi" a zidentyfikowaniu problemów, które należy rozwiązać.

- Te problemy, obok kłopotów z dostępem do specjalizacji, można podzielić na dwie grupy. Pierwsza dotyczy programów i realizacji kształcenia, druga - respektowaniu praw pracowniczych młodych lekarzy - mówi dr Sołtysek.

Wśród wypowiedzi dotyczących realizowania programu szkolenia znalazły się i takie: "Mam zrobić 10 trepanacji czaszki na miesięcznym stażu!!! Chyba wezmę młotek", "Nie wykonuję wszystkich procedur, jakie są ujęte w programie specjalizacji...", "(...) kierownik mówi - sam sobie szukaj takich pacjentów...", "Na oddziale nie ma wystarczającej ilości specjalistów, prowadzi to do tego, że nowych rezydentów nie ma kto szkolić, czyli niewiele jeszcze umiejąc, pracujemy prawie samodzielnie...".

Fikcyjne uczestnictwo
Na konferencji poświęconej problemom rezydentów w Śląskiej Izbie Lekarskiej młoda lekarka z Dąbrowy Górniczej, na czwartym roku specjalizacji z kardiologii, mówiła o tym, że nie ma dla rezydentów dyżurów towarzyszących. Są one obchodzone w postaci równoważnego czasu pracy, albo obsadzane są przez lekarzy pracujących w ramach kontraktu. Odrębnym problemem jest realizacja programu specjalizacji, a zwłaszcza uczestnictwa w zabiegach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH