Z ostatnich publikacji internetowej wersji czasopisma

Związek pomiędzy DNA a agresywnym zachowaniem potwierdził niedawno eksperyment przeprowadzony na oddziale Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara pod kierunkiem politolog prof. Rose McDermott.

Badacze z kilku amerykańskich i brytyjskich uczelni jako pierwsi postanowili sprawdzić, w jaki sposób na nasze zachowanie przekładają się różne warianty tzw. genu MAOA. Koduje on enzym zwany monoaminooksydazą A, który wywołuje w mózgu rozpad neuroprzekaźników towarzyszących silnym emocjom. To między innymi dopamina, noradrenalina czy serotonina.

Istnieją jednak dwa warianty genu MAOA, decydujące o niskiej lub wysokiej aktywności enzymu w mózgu. Jak zaobserwowano, zarówno u ludzi, jak i u małp pierwszy wariant wiąże się z podwyższoną skłonnością do agresji.

Aby dokładniej zbadać ten związek, uczeni poprosili 78 studentów o udział w komputerowym quizie językowym, w którym, udzielając poprawnych odpowiedzi, studenci mogli zarobić pieniądze. Gdy na ich kontach pojawiły się konkretne kwoty, informowano ich jednak, że inny gracz ukradł ich zarobek, łamiąc zabezpieczenia w sieci komputerowej. W tym momencie eksperymentatorzy dawali badanym możliwość ukarania złodzieja. Pozwolono im kupić dla niego danie, które mogli doprawić do woli ostrym sosem.

Okazało się, że studenci z pierwszym wariantem genu wojownika byli surowsi w wymierzaniu kary. Lali więcej sosu niż reszta badanych. Co więcej, ich skłonność do zemsty była wprost proporcjonalna do straty, którą ponieśli. W rzeczywistości nie było oczywiście żadnego złodzieja, a pieniądze kradł program komputerowy.

Zdaniem autorów eksperymentu, istnienie genu wojownika w ludzkim DNA ma poważne konsekwencje dla mechanizmów polityki, przemocy, a także zbrodni. Niektórzy ludzie są po prostu bardziej skłonni do agresywnej reakcji, jeśli czują się sprowokowani.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH