PAP/Rynek Zdrowia | 01-03-2017 19:21

Eksperci przedstawili propozycje założeń do ustawy o szkolnictwie wyższym

Trzy zespoły ekspertów, które przygotowywały propozycje założeń do nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, zaprezentowały je w środę (1 marca) na Politechnice Warszawskiej. Nowa ustawa ma służyć w pierwszej kolejności studentom - zadeklarował minister nauki Jarosław Gowin.

Wicepremier Jarosław Gowin o projektach ustawy 2.0: - Są pełne bardzo interesujących inspiracji. Na pewno bardzo kontrowersyjnych. Fot. archiwum

W 2016 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) zdecydowało, że potrzebna jest zupełnie nowa ustawa - Prawo o szkolnictwie wyższym - regulująca funkcjonowanie polskich uczelni, zwana Ustawą 2.0. Pod koniec maja 2016 r. resort nauki w ramach konkursu wyłonił trzy niezależne zespoły badawcze, które otrzymały granty na opracowanie i skonsultowanie założeń do nowej ustawy. Pod koniec stycznia przesłały one swoje projekty resortowi nauki.

W środę na Politechnice Warszawskiej szefowie trzech zespołów eksperckich zaprezentowali efekty swojej pracy. Projekty zaprezentowali: prof. Hubert Izdebski z Uniwersytetu SWPS, prof. Marek Kwiek z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz dr hab. Arkadiusz Radwan - prezes Instytutu Allerhanda.

- To są projekty pełne bardzo interesujących inspiracji. Na pewno bardzo kontrowersyjnych. Najmniej kontrowersyjne byłoby utrzymanie status quo, tylko że ono oznaczałoby przyzwolenie na marginalizację polskiej nauki i polskich uczelni. Te trzy prezentacje to były snopy światła skierowane w przyszłość - powiedział minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Zdaniem ministra, model funkcjonowania nauki i szkolnictwa wyższego, który powstał po roku 1989, wyczerpuje swój potencjał.

- Zmiany powinny być ewolucyjne i rozłożone w latach, ale musi się zmienić to, co kluczowe, aby wszystko poszło po nowemu. (...) Musimy znaleźć takie punkty archimedesowe, które ruszą z posad świat polskiej nauki, pchną tę naukę ku rozwojowi - podkreślił Gowin.

- To ma być ustawa, która będzie służyła nie nam politykom, nie kadrze naukowej, nie administracji uczelni, tylko w pierwszej kolejności studentom, jak najlepszemu ich wykształceniu, przygotowaniu do zderzenia z rynkiem pracy, ich formacji - wyliczał.

Choć trzy zespoły, które pracowały nad założeniami nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, mają różne podejście do zmian, to w ich programach są punkty wspólne. Eksperci zgadzają się m.in., że władze uczelni powinny mieć możliwość sprawniejszego zarządzania, a studia doktoranckie nie powinny być tak masowe.

-Marzy mi się system nauki i szkolnictwa wyższego, który jest uporządkowany, który przypomina większość systemów zachodnioeuropejskich, w którym niepotrzebne są ciągłe, permanentne zmiany - powiedział prof. Marek Kwiek.

Wśród najważniejszych propozycji zespołu prof. Kwieka znalazł się postulat podziału szkół wyższych na trzy grupy: badawcze, badawczo-dydaktyczne i dydaktyczne. Podział ten zależałby od strategii uczelni i jakości prowadzonych tam badań.

Zdaniem zespołu prof. Kwieka należy też zlikwidować profesurę uczelnianą i ograniczyć na uczelniach rolę osób, które ukończyły 70. rok życia.

Pomysł podziału uczelni na trzy grupy podziela też zespół prof. Huberta Izdebskiego. Ponadto wychodzi on z założenia, że powinny powstać dwie kategorie doktoratu - zawodowy i doktorat typu akademickiego. Habilitacja nie byłaby potrzebna do uzyskania z samodzielności naukowej.

Zespół prof. Izdebskiego proponuje też podział kierunków studiów na: regulowane (na których kształci się osoby, wykonujące np. zawody zaufania publicznego), uniwersyteckie (dziś ogólnoakademickie) i nieregulowane. Wśród propozycji znalazło się także stworzenie mechanizmów konsolidacji szkół publicznych czy połączenie Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów z Komisją Ewaluacji Jednostek Naukowych.

 Trzeci z projektów - zespołu dr hab. Arkadiusza Radwana - zakłada m.in. aby jedynym stopniem naukowym nadawanym w nowym systemie był doktor, którego ranga miałaby być podniesiona do pułapu habilitacji. Oznaczałoby to rezygnację z tytułu profesora, który miałby być jedynie stanowiskiem pracy.

W propozycjach zespołu znalazło się m.in. rozdzielenie funkcji "władczych" uczelni pomiędzy dwa organy: rektora i prezydenta. Rektora, który byłby przedstawicielem pracowników, wybierałby senat. A prezydenta, który miałby władzę wykonawczą, wybierałby nowy organ - rada powiernicza uczelni.

- Musimy podnieść jakość badań naukowych; poprawić międzynarodową konkurencyjność polskiej nauki; jakościowo i ilościowo poprawić kontrybucję nauki do gospodarki, społeczeństwa i instytucji publicznych - mówił w środę dr Arkadiusz Radwan. 

Na podstawie wyników prac trzech zespołów ministerstwo ma przygotować projekt nowej ustawy. Zostanie on zaprezentowany we wrześniu podczas Narodowego Kongresu Nauki, który odbędzie się w Krakowie. Szczegółowe informacje na temat projektów są dostępne m.in. na stronie resortu nauki.