Dla kogo jest PES? Konsultant krajowy: nie tylko dla zdających Aż 91 proc. zdających PES w sesji jesiennej "oblało" pisemny test. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

W grudniu media obiegła zdumiewająca wiadomość o porażającej liczbie lekarzy, którzy nie zdali egzaminu specjalizacyjnego z anestezjologii w sesji jesiennej 2015 r. Aż 91 proc. zdających w tym terminie PES "oblało" pisemny test. Czy egzamin jest za trudny?

Media pokusiły się nawet o tezę, iż anestezjologów brakuje w Polsce, dlatego, że... lekarze nie są w stanie zdać egzaminu. Często używano także w tym kontekście słowa "pogrom".

Na internetowych forach i mediach społecznościowych zawrzało. Ci, którzy nie zdali egzaminu stawiają zarzuty, że testy są zbyt trudne, zawierają liczne podpunkty, zdania wielokrotnie złożone i podwójne zaprzeczenia. Według zawiedzionych, wiele pytań opartych zostało na pojedynczych doniesieniach naukowych i opiniach, a nie na ugruntowanej i potwierdzonej wiedzy medycznej.

Łatwiej nie będzie?
Zdaniem prof. Mariusza Klenckiego, dyrektora Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi, pojawiające się na forach internetowych protesty osób, które nie zdały egzaminu specjalizacyjnego są zrozumiałe. Zauważa jednak, że kilkadziesiąt osób, którym nie powidło na egzaminie specjalizacyjnym, gdy widzą okazję żeby zaprotestować, starają się wywrzeć presję, aby w kolejnej sesji egzamin był łatwiejszy.

- Egzaminu nie można jednak zrobić łatwiejszym. Nie służy, bowiem temu, aby zdał go jakiś określony procent osób, a temu, aby sprawdzić czy te osoby mają niezbędny zasób wiedzy, aby móc samodzielnie wykonywać zawód specjalisty i uczyć następne pokolenia. Nie ma tu pola do tego, aby obniżać poziom egzaminu - uważa prof. Klencki.

 Argumentów i zarzutów tych, którzy nie zdali egzaminu, że był on zbyt trudny, nie sposób zweryfikować. Zgodnie z polskim prawem nie ma wglądu do pytań egzaminacyjnych. Zwracała się o to już w poprzednich latach nawet Naczelna Izba Lekarska, ale otrzymała odmowę.

- Jestem za tym, aby udostępnić pytania egzaminacyjne, ale aby tak się stało, trzeba zmienić w Polsce prawo - mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Krzysztof Kusza, krajowy konsultant w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii.

Pytany o to czy nie należałoby już w tym celu przedsięwziąć kroków, profesor stwierdza, że wystąpił już do dyrektora CEM o dokonanie audytu egzaminu przez niezależnych ekspertów, którzy mogą mieć dostęp do pytań egzaminacyjnych.

- Z tego, co mi wiadomo, taki audyt już się odbył. Jego wyniki znam nieoficjalnie i na razie nic więcej nie mogę na ten temat powiedzieć. Jednak chyba nieporozumieniem jest mówienie o fatalnych wynikach jesiennego egzaminu specjalizacyjnego. Jego zdawalność jest zbliżona do średniej - mówi nam prof. Kusza.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH