Czy pomysł "pożyczek na rezydenturę" wejdzie w życie?

Środowisko młodych lekarzy poruszyła wiadomość, że resort rozważa wprowadzenie nowego modelu rezydentury. Zgodnie z nim lekarz mógłby robić specjalizację za pieniądze z budżetu, jednak po ukończeniu byłby zobowiązany odpracować rezydenturę w publicznych placówkach.

Oznajmił to w połowie w połowie września wiceminister zdrowia Krzysztof Chlebus, który tłumaczył, że zahamowałoby to odpływ kadr medycznych za granicę po ukończeniu stażu.

Mamy tutaj bowiem spore potrzeby. Jak wynika z raportu "Health at Glance: Europe 2012" Polska ma najmniej lekarzy w UE w przeliczeniu na mieszkańca, jedynie 2,2 lekarza na 1000 osób (dane za 2010 rok).

Rezydentura to nie jałmużna
Zarząd Krajowy OZZL ws. odpłatności za rezydentury przypomniał, że pieniądze, jakie otrzymuje lekarz rezydent, stanowią wynagrodzenie za pracę - nie są ani pomocą socjalną, ani stypendium od państwa.

- Żądanie zwrotu tych pieniędzy pod jakimkolwiek pozorem jest niedopuszczalne - tak ze względów moralnych, jak i prawnych. Kodeks pracy nie pozwala na zatrudnianie bez wynagrodzenia, a nawet nie pozwala pracownikowi na zrzeczenie się wynagrodzenia - podkreślają przedstawiciele lekarskich związków zawodowych.

Taką opinię podziela Grzegorz Napiórkowski, prezes zarządu Stowarzyszenia Młody Lekarz. - Trudno sobie wyobrazić, w jaki sposób lekarz miałby zwracać pieniądze za rezydenturę. Miałby oddawać pieniądze za to, że pracuje na umowę o pracę? - zastanawia się Napiórkowski.

Zwraca też uwagę na inny problem. Lekarz, w jego ocenie, nie jest jedynym zawodem w Polsce, w którym robi się karierę, korzystając ze środków publicznych. Podobnie jest chociażby z urzędnikami państwowymi, policjantami, pracownikami uczelni.

- Takie przykłady można by mnożyć. Dlatego, jeśli już decydenci wpadają na pomysł, aby oddawać "dług" za edukację, to przepis ten powinien objąć wszystkich, którzy coś dostali kraju. Jak wszyscy, to wszyscy - podkreśla Napiórkowski.

Dodaje również, że nie bardzo rozumie, dlaczego rezydent ma być jakimś wyjątkowym bytem w polskim systemem prawnym.

- Był kiedyś taki zapis, który dotyczył rezydentur. Zgodnie z nim osoba, która rozpoczęła rezydenturę, ale jej nie skończyła, miała oddawać pieniądze. Jednak resort wycofał się z tego zapisu, gdyż nie był możliwy do realizacji prawnie i praktycznie - podkreśla Napiórkowski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH