Czy e-learning sprawdzi się w kształceniu lekarzy?

Projekt rozporządzenia Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie warunków, jakie muszą być spełnione, aby zajęcia dydaktyczne na studiach mogły być prowadzone z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, zakłada zmniejszenie wymagań dotyczących studiów przez internet. Według jego założeń, drogą elektroniczną mogłyby odbywać się nie tylko wykłady, ale także egzaminy. Pytanie jednak, czy taki sposób zdobywania wiedzy wchodzi w grę w przypadku medycyny?

Zdaniem Bartosza Loby, rzecznika MNiSW, projekt rozporządzenia dopuszcza możliwość nauczania na odległość, poza murami uczelni, także zakresu wiedzy niezbędnej do wykonywania zawodu lekarza lub prawnika. Istnieją jednak dwa podstawowe, niezbędne do spełnienia warunki. Pierwszy dotyczy kształcenia praktycznego - zajęć, które wymagają rzeczywistego uczestnictwa studentów i nauczycieli akademickich. Drugim warunkiem jest rzetelność egzaminów.

Konsultacje trwają
- Generalnie jednak w przypadku wszystkich kierunków kluczową rolę odgrywają efekty kształcenia. Odpowiednie procedury weryfikacji jakości są tu gwarancją właściwego zdobywania wiedzy, kompetencji i umiejętności, także biorąc pod uwagę specyfikę kierunków medycznych. Dlatego forma wspomnianej weryfikacji musi być dostosowana do możliwości technologicznych uczelni tak, aby była w pełni rzetelna - dodaje rzecznik resortu nauki i szkolnictwa wyższego.

Jaki kształt przyjmie ostatecznie rozporządzenie? Jeszcze nie wiadomo.

- Nadal trwają konsultacje społeczne i prawne. Bierzemy pod uwagę wszystkie głosy środowiska akademickiego - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Bartosz Loba.

Justyna Skolik z Działu Studiów i Studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego poinformowała nas, że uczelnia nie wniosła uwag do projektu, który w zasadzie spełnia jej oczekiwania. Jednocześnie zapewniła, że w najbliższym czasie SUM nie rozważa możliwości prowadzenia zajęć wyłącznie przez internet. Niezależnie od tego wykładowcy uczelni udostępniają studentom wykłady w platformie e-learningowej.

Praktycy studzą zapał
Szefowie uczelni medycznych nie podzielają na razie optymizmu resortu nauki w zastosowaniu e-learningu.

- Jest wprawdzie szansa jego wykorzystania w przypadku studiów medycznych, ale w bardzo ograniczonym zakresie, np. w dyscyplinach przedklinicznych. Wątpię natomiast, czy istnieje obecnie możliwość przeprowadzania przez internet egzaminów w sposób spełniający w stu procentach wymagane warunki rzetelności i wiarygodności - mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Przemysław Jałowiecki, prorektor ds. klinicznych SUM.

Także zdaniem Macieja Hamankiewicza, prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej, e-learning może być dobrą metodą nauczania, ale jedynie uzupełniającą normalny proces edukacji. Nauka przez internet może mieć zastosowanie szczególnie w procesie kształcenia ustawicznego.

- W żadnym natomiast przypadku nie przygotujemy nikogo w ten sposób do wykonywania zawodu lekarza. E-learning może wyłącznie wspomagać, zwłaszcza w studiach uzupełniających. Może być stosowany i przenosić konkretne korzyści, ale jedynie w ograniczonym zakresie - stwierdza prezes Hamankiewicz.

Technologia to nie wszystko
W opinii profesora Lecha Chyczewskiego, p.o. rzecznika prasowego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, rozwój nowoczesnych technologii, w tym teletransmisji, internetu mobilnego oraz szybkiego przesyłania obrazu, umożliwia wprowadzanie nowoczesnych metod kształcenia, w tym kształcenia na odległość.

- Nic jednak nie zastąpi bezpośredniego kontaktu studenta medycyny z pacjentem, czyli zajęć klinicznych. Ale zajęcia z zakresu nauk podstawowych (biologia, biofizyka) oraz część wykładów mogłaby być z powodzeniem prowadzona w formie e-learningu. W niektórych dziedzinach, takich jak anatomia, histologia czy patomorfologia zajęcia już obecnie odbywają się z zastosowaniem systemów komputerowych. Umożliwiają one np. oglądanie budowy anatomicznej lub preparatów tkanek na ekranie monitora komputerowego - mówi portalowi rynekzdrowia.pl profesor Chyczewski.

Jego zdaniem specyfika studiów medycznych utrudnia lub wręcz uniemożliwia prowadzenie niektórych rodzajów zajęć z zastosowaniem e-learningu, ale poza tym może on być istotnym elementem kształcenia. Daje np. możliwość wykorzystywania wykładów profesorów pracujących w ośrodkach zagranicznych, umożliwia lepszy dostęp studentów do materiałów wykładowych, usprawnia system organizacji zajęć i sprawdzania postępów kształcenia.

Taniej raczej nie będzie
Nauczanie przez internet, obok wielu niewątpliwych zalet, ma także i tę ekonomiczną - może być znacznie tańsze od tradycyjnego. To ważne, bo studia medyczne już obecnie tanie nie są, a będą jeszcze droższe.

- Wymagania postawione przed nowym systemem kształcenia spowodują, że koszty drastycznie wzrosną. Obecnie rok studiów medycznych to około 31 tys. zł. W nowym systemie kształcenia, przy spełnieniu wszelkich wymogów, koszt ukształtuje się w granicach 67 tys. zł, a w przypadku stomatologii będzie to jeszcze więcej - zaznacza Hamankiewicz.

Ze względu na specyfikę studiów medycznych można jednak przypuszczać, że nawet szersze niż dotychczas zastosowanie e-learningu (tam gdzie to możliwe) ograniczyłoby koszty jedynie w bardzo niewielkim stopniu.

 

  Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH