Coraz więcej uczelni chce kształcić przyszłych lekarzy. Pytanie, co z jakością? Jakość kształcenia jest tym wymogiem, którego nie można w żadnym wypadku złagodzić Fot. Archiwum

Kształcenie lekarzy rozpocznie wkrótce Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Kolejni chętni w kolejce to Elbląska Uczelnia Humanistyczno-Ekonomiczna oraz Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie. Jeszcze więcej uczelni (zarówno publicznych, jak i niepublicznych) planuje uzyskać prawo do kształcenia na kierunku pielęgniarstwo.

Ks. prof. Stanisław Dziekoński, rektor UKSW zaznacza, że uniwersytet przygotowywał się do otwarcia kierunku lekarskiego od wielu lat. "Podpisaliśmy umowy m.in. z Wojskowym Instytutem Medycznym, Instytutem Matki i Dziecka, Instytutem Kardiologii w Aninie oraz Centralnym Szpitalem Klinicznym MSWiA. To gwarantuje możliwość korzystania z rozwiązań opartych na najwyższych standardach w Polsce, nie tylko naukowych, ale też technologicznych i organizacyjnych" - czytamy w Gazecie Wyborczej.

Dr hab. Paweł Olszewski, dziekan Wydziału Medycznego Uczelni Łazarskiego, jednej z nielicznych niepublicznych szkół kształcących lekarzy, wśród największych wyzwań wskazuje przygotowanie laboratoriów i pracowni do nauki anatomii, nawiązanie współpracy ze szpitalami i zgromadzenie dydaktyków i naukowców.

Łącznie na rozpatrzenie możliwości kształcenia lekarzy, pielęgniarek i innych zawodów medycznych czeka aż 25 wniosków. Fizjoterapeutów chce uczyć sześć uczelni niepublicznych, natomiast o otwarcie ratownictwa medycznego ubiega się jedna szkoła publiczna.

Prof. Tomasz Grodzicki, prorektor ds. Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, już w maju 2017 r. w rozmowie z Rynkiem Zdrowia wskazywał, że jakość kształcenia jest tym wymogiem, którego nie można w żadnym wypadku złagodzić, nawet pod presją rosnącego zapotrzebowania na młode kadry lekarskie. Aby tę jakość utrzymać konieczne jest znalezienie np. kolejnych miejsc, w których studenci mogliby odbywać zajęcia kliniczne.

- Oczywiście możemy podpisać umowy z innymi szpitalami nieakademickimi, aby przyjąć więcej studentów, ale wtedy będziemy musieli im zapłacić za kształcenie - mówił.

Nauczanie studenta wymaga m.in. przygotowania kadr dydaktycznych, których nie ma ani w szpitalach miejskich, ani w powiatowych. Zresztą kłopot z nimi jest także w ośrodkach akademickich. Prorektor ds. CM UJ tłumaczył dlaczego: - Od lat ogłaszam konkurs na zatrudnienie najlepszych absolwentów. Nie są zainteresowani, bo asystentowi mogę zapłacić w granicach 2,5 tys. zł. Poza tym nie mogę mu zapewnić, że będzie robił specjalizację w te dziedzinie, w której chce - podkreślał.

Taka sytuacja każe z ostrożnością planować zapowiadany wzrost przyjęć na kierunki lekarskie. - Mam wątpliwości, przynajmniej patrząc z perspektywy Krakowa - czy możemy zwiększyć liczbę studentów nie tracąc na jakości nauczania. Jeśli zaczniemy zwiększać liczbę przyjęć w oparciu o bazę, którą mamy, to obawiam się, że grupy kliniczne będą większe niż ośmioosobowe, o których słyszymy - rozważał prof. Grodzicki.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.