KL, Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 08-10-2019 12:08

Bydgoszcz: poseł PO przekonuje do pomysłu powołania nowej uczelni medycznej

W okolicach kolejnych wyborów odżywa dyskusja na temat uczelni medycznej w Bydgoszczy. Obecnie z taką inicjatywą wychodzi poseł Michał Stasiński (Platforma Obywatelska).

Temat odżył w kampanii wyborczej Fot. Archiwum

Przypomnijmy: w 2015 r.  pojawiała się inicjatywa wydzielenia bydgoskiego Collegium Medicum ze struktur Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i utworzenia na jego bazie Uniwersytetu Medycznego im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy. Władze uczelni nie były przychylne takiemu rozwiązaniu.

O bydgoski UM walczył Komitet Obywatelski Inicjatywy o Utworzeniu, którego inicjatorem był dr Zbigniew Pawłowicz, wieloletni dyrektor Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy. 

Jak mówił wówczas portalowi rynekzdrowia.pl dr Pawłowicz, po jedenastu latach od połączenia  CM i UMK, mieszkańcy Bydgoszczy widzą, że takie rozwiązanie nie przynosi korzyści Collegium Medicum.

- To prawda, że większa uczelnia, ma silniejszą pozycję w walce o unijne pieniądze. Na zdobytym finansowaniu nie korzysta jednak nasz kampus - oceniał.

Jak wyjaśniał, w Collegium Medicum funkcjonują: Wydział Lekarski, Wydział Farmaceutyczny i Wydział Nauk o Zdrowiu. Każdy z nich ma po 2 uprawnienia do doktoryzowania. Łącznie Collegium Medicum posiada 6 uprawnień do doktoryzowania, co spełnia obecne wymagania ustawowe. Dodatkowo Uniwersytet Medyczny mógłby powstać na bazie dydaktycznej i szpitalnej Collegium Medicum w Bydgoszczy, które rozwijało się wyłącznie w oparciu o budynki i jednostki darowane przez miasto Bydgoszcz i te, które należały do roku 2004 do Akademii Medycznej.

Podkreślał, że Collegium Medicum prowadzi wspólne zajęcia z innymi uczelniami bydgoskimi: UTP (studia na kierunku inżynieria biomedyczna), UKW (Centrum Komunikacji Klinicznej oraz szkolenie podyplomowe z dziedziny psychologii klinicznej) i Akademią Muzyczną (Chór Collegium Medicum). Jest współorganizatorem Bydgoskiego Festiwalu Nauki (wraz z UTP, UKW i WSG).

Zdaniem Pawłowicza, gdyby Collegium Medicum stało się jednostką niezależną, trzy bydgoskie uniwersytety na zasadzie federalizacji mogłyby stworzyć wspólną strategię rozwoju naukowego i edukacji. Dopóki jednak część medyczna podlega Toruniowi, nie można tego zrobić.

We wrześniu 2015 r., Komitet złożył u marszałek Sejmu projekt ustawy powołującej Uniwersytet Medyczny w Bydgoszczy. Sejmowa komisja zaopiniowała go negatywnie. Jak wskazywano osłabiałoby to bardzo dobrze rozwijający się UMK, po drugie uczelnia, która powstałaby w Bydgoszczy, byłaby najsłabszą uczelnią medyczną w Polsce.

Również władze UMK, które od początku nie popierały pomysłu wydzielenia Collegium Medicum podkreślały, że po odłączenie uczelnia nie miałaby szans na to, żeby zostać uniwersytetem. 

Teraz pomysł utworzenia niezależnej uczelni medycznej w Bydgoszczy wraca za sprawą posła Michała Stasińskiego z PO, jednak w jego opinii należy zabiegać o powołanie zupełnie nowej uczelni medycznej w Bydgoszczy - wówczas zgoda UMK na odłączenie Collegium Medicum nie byłaby potrzebna.

Nowy Uniwersytet Medyczny można, zdaniem posła, powołać ustawą w Sejmie. Potrzeba do tego większości w parlamencie.