Ponad 2200 osób wpisało się na listę kandydatów na studia na Wydziale Lekarskim Wrocławskiej Akademii Medycznej. Na jedno miejsce przypada dziesięciu chętnych, a w ostatnich latach zwykle było około pięciu kandydatów na jedno miejsce.

Za udział w rekrutacji (po 85 złotych za egzamin na jeden kierunek) zapłaciło  1900 kandydatów, ale władze akademii i tak są zaskoczone popularnością studiów lekarskich.

– Rzeczywiście jesteśmy zaskoczeni ilością kandydatów w tym roku i na pewno będzie bardzo zacięta rywalizacja – powiedzial nam prof. Mariusz Zimmerman, prorektor ds. dydaktyki WAM. – Wszystko odbywa się internetowo i to komputer decyduje kto się dostanie na uczelnię. Kandydaci sami wpisują swoje dane, my tylko weryfikujemy je w Centralnej Komisji Egzaminów Maturalnych, i komputer układa listę rankingową, która zostanie ogłoszona 9 lipca. O takiej rekordowej liczbie kandydatów decyduje chyba łatwość dokonania wpisu – praktycznie każdy może się wpisać i spróbować dostać się na naszą uczelnię. Nie będzie jednak łatwo: obecnie na kierunek lekarski mamy około 10 kandydatów na jedno miejsce, na stomatologię 11, a na farmację 13.

Podobnie jest w innych miastach akademickich. Na półmetku rejestracji w tegorocznej rekrutacji już ponad 6130 kandydatów na Warszawski Uniwersytet Medyczny  zarejestrowało swoje aplikacje w systemie rekrutacyjnym i wniosło opłaty za przystąpienie do rekrutacji.

Dotychczas najwięcej kandydatów wybrało kierunek lekarski. Na drugiej pozycji uplasowała się specjalność dietetyka, w dalszej kolejności są: farmacja oraz kierunki lekarsko-dentystyczny, ratownictwo medyczne i zdrowie publiczne.

Cały czas trwa rejestracja kandydatów, zatem do jej zakończenia  te dane będą się zmieniać.

Skąd takie zainteresowanie studiami medycznymi? Zawód lekarza na pewno wciąż uchodzi za prestiżowy, a poza tym  działa presja środowiskowa i tradycje rodzinne. Zadecydował o tym także fakt, że w tym roku po raz pierwszy kandydaci mogli się rejestrować na kilku uczelniach jednocześnie.

Osoby, które się zarejestrowały i wpłaciły wpisowe, będą mogą przesyłać oceny z egzaminów maturalnych. Każda uczelnia ma od 1 lipca swoje limity. Jeśli ktoś nie dostanie się na studia w Krakowie, będzie miał nadal szansę we Wrocławiu albo w Poznaniu, i odwrotnie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH