Pijany pacjent ma takie same prawa jak trzeźwy, ale...
- Krzysztof Przybylski/Rynek Zdrowia
- 16-02-2012 11:22
Problem nietrzeźwych pacjentów w izbie przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach jest w mediach sprowadzany do walki między szpitalem, policją i miastem - mówi nam Krzysztof Przybylski, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego i bezpieczeństwa w Urzędzie Miasta w Kielcach.
Rozumiem, że osoba nietrzeźwa trafiająca do szpitalnej izby przyjęć jest uciążliwa dla personelu i dla pacjentów. Jednak system prawny w naszym kraju nakłada obowiązki kompetencyjne na służby porządkowe, lecznicę oraz miasto i każdy z tych podmiotów powinien profesjonalnie realizować swoje zadania.
Jednocześnie prawo wskazuje, że każdy obywatel powinien otrzymać pomoc lekarską w sytuacji, gdy istnieje podejrzenie, że jego zdrowie i życie są zagrożone. Nietrzeźwi trafiają do izb przyjęć lub SOR-ów, ponieważ są przywożeni przez służby porządkowe. Ale decyzję o pomocy medycznej może podjąć wyłącznie lekarz, nie policjant i strażnik miejski.
Szpital nie może odmówić pomocy nikomu, kto jej potrzebuje, niezależnie od tego, czy jest on trzeźwy czy nie. Sam byłem pacjentem WSZ i przyznaję, że w tej placówce personel profesjonalnie zajmuje się każdym pacjentem, także tym pod wpływem alkoholu.
Zdaję sobie sprawę z problemu, jakim są koszty leczenia pacjentów nietrzeźwych, często także nieubezpieczonych. To jednak sprawa wtórna. Priorytet pozostaje ten sam: zapewnienie pomocy lekarskiej, tam gdzie jest to potrzebna. Bo nie sądzę, że przywieziony do szpitala nietrzeźwy pacjent trafia tu bez powodu, tylko po to, aby mógł spędzić noc w czystym łóżku, a rano wypić kawę.
Pewnym rozwiązaniem w tej sytuacji może być zatem wydzielenie osobnego korytarza dla pacjentów pod wpływem alkoholu: wyłożenie go płytkami, a w podłodze wykonanie odpływów w celu zapewnienia możliwości nieustannej dezynfekcji. Tam pod nadzorem mundurowych nietrzeźwi oczekiwaliby na decyzję lekarza. To stworzyłoby bardziej komfortowe i higieniczne warunki pozostałym chorym, którzy obecnie przebywają w jednej poczekalni z pijanymi, często brudnymi, agresywnymi i wulgarnymi. Nie wydaje mi się, aby był to wielki wydatek finansowy dla szpitala.
Problem nietrzeźwych pacjentów dotyczy całego kraju, ponieważ weszła w życie ustawa likwidująca izby wytrzeźwień jako zakłady budżetowe. Do nieistniejącej już w Kielcach izby trafiali pijani nie tylko z naszego miasta, ale także z gmin ościennych, z powiatu kieleckiego, w sumie z całego województwa. Z tego względu uważam, że powinno zostać zawarte porozumienie pomiędzy prezydentem miasta, starostą i marszałkiem województwa dotyczące współfinansowania leczenia nietrzeźwych.
Ktoś powinien także czuwać nad częstotliwością pobytów takiego pacjenta w lecznicy. Jeżeli sytuacja się powtarza, nietrzeżwy bywalec szpitala powinien rozpocząć leczenie uzależnienia od alkoholu.
Czytaj więcej:
izba wytrzeźwień | nietrzeźwy pacjent