Jeśli celem uregulowań rynku ma być zwiększenie dostępności dla pacjentów, to nie można wprowadzać przepisów oderwanych od rzeczywistości i nie uwzględniających słusznych oczekiwań tych, którzy na co dzień spotykają się z niedogodnościami systemu, kolejkami oczekujących czy roszczeniami ze strony pacjentów. Opisany problem braku kadry to – konsekwencja tego, że koszyk zamiast zbiorem procedur refundowanych stał się katalogiem świadczeń, kwalifikacji, sprzętu i warunków udzielania świadczeń, co zdaniem wielu menedżerów nie jest zadaniem tego aktu prawnego.
Zadziwiające jest to, że nie istnieje ani jedno rozporządzenie wykonawcze do ustawy koszykowej, które nie byłoby kontestowane przez osoby zaangażowane w organizację świadczeń zdrowotnych. Głosy krytyczne słychać zarówno ze strony podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, środowiska szpitalnego, rehabilitacyjnego, a nawet uzdrowiskowego. Wszędzie tam koszyk świadczeń miał ułatwić zdobywanie nowych źródeł finansowania, wskazywać jasne kryteria wykonywania usług medycznych, a w istocie po raz kolejny skomplikował funkcjonowanie systemu.
Czytaj więcej: koszyk świadczeń | Rozporządzenia ministra zdrowia | koszyk świadczeń gwarantowanych | Piotr Karniej | rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie koszyka świadczeń
Nowości lekowe w leczeniu zakażenia HIV
Otworzyć rynek dla lekarzy z "importu"
generalnie pogonić Izby lekarskie