Na styku POZ i SOR iskrzy, ale kłótnia w rodzinie nie jest potrzebna Przybywa nowoczesnych i dobrze wyposażonych SOR-ów. Dostęp do szybkiej i pełnej diagnostyki kusi pacjentów, którzy mają dość kolejek. Na zdjęciu: SOR Szpitala Wojewódzkiego im. Świętego Łukasza w Tarnowie. Fot. Paweł Topolski

Pacjenci często sygnalizują ratownikom medycznym i personelowi SOR, że nie mogli dostać się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej - stąd ich obecność na szpitalnym oddziale ratunkowym. Przedstawiciel Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce oponuje, że POZ-y są w zasadzie jedynymi jednostkami opieki zdrowotnej, do których nie ma kolejek. I nie godzi się na nazywanie tych pacjentów ''odesłanymi z POZ''.

Krzysztof Wiśniewski, ratownik medyczny - specjalista pielęgniarstwa ratunkowego, kierownik Działu Usług Medycznych i Szkoleń w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy podaje, że do SOR w ciągu doby trafia średnio 150-200 pacjentów. Powoduje to konieczność segregacji  i wyodrębnienia tych chorych, którzy wymagają natychmiastowej pomocy. Inni muszą czekać i pomoc będzie im udzielona w trybie odroczonym.

Wyjaśnia, że w SOR najczęściej spotykanym modelem segregacji pacjentów i poszkodowanych jest Manchester Triage System (MTS) opracowany w 1995 r. System ten rozróżnia 5 grup pacjentów zgłaszających się do szpitala: 1 czerwony - pomoc natychmiastowa - bez oczekiwania, 2 pomarańczowy - pomoc bardzo pilna - czas oczekiwania 10 min, 3 żółty - pomoc pilna - 60 min, 4 zielony - pomoc odroczona - 4 godz. oraz 5 niebieski - pacjent odroczony - 8 godz.

- Sprawą oczywistą jest, że w SOR powinni znajdować się tylko i wyłącznie pacjenci w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Niestety niewydolność podstawowej opieki zdrowotnej, nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej powoduje, że pacjenci szukają pomocy w SOR lub pogotowiu ratunkowym - mówi Krzysztof Wiśniewski.

W jego opinii wymagana jest nie reforma systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, bo ''system ten działa świetnie, ale właśnie reforma POZ''.

- Pacjenci często sygnalizują, że nie mogą dodzwonić się do przychodni, telefon jest ciągle zajęty lub nikt nie odbiera. Jak się dodzwonią okazuje się, że lekarz może przyjechać za kilka godzin. Do przychodni specjalistycznych bardzo trudno się zarejestrować. Czas oczekiwania do lekarzy specjalistów potrafi przekraczać 12 miesięcy. To powoduje, że pacjenci szukają pomocy w SOR lub pogotowiu ratunkowym - wskazuje kierownik działu szkoleń w WSPR w Bydgoszczy.

Płacę składki i wymagam!
Przywołuje dane z kontroli NIK  - aż 80 proc. pacjentów nigdy nie powinna się zjawić w SOR.

- Oprócz niewydolności systemu POZ daje się również zauważyć dużą niezaradność społeczeństwa. Nie potrafimy udać się do apteki, przyjąć leku przeciwbólowego czy rozkurczowego, przeciwgorączkowego. Oczekujemy, że antybiotyk zacznie działać już po pierwszej tabletce. Nie potrafimy zaopatrzyć małego zranienia. Nie chce nam się stać w kolejce w przychodni. Wczytujemy się w ''doktora Google'', gdzie wpisując nasze objawy chorobowe okazuje się, że każdy z nas jest niemal śmiertelnie chory - wylicza.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.