Piątek, 25 lipca 2014 

Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 16-09-2009 16:50

Lublin: po nocną pomoc lekarską na izbę przyjęć? Medycyna rodzinna

W Lublinie nocną opiekę lekarską sprawują dwie przychodnie oraz pogotowie. Od 2010 r. szykują się jednak zmiany.

– Z nieoficjalnych informacji wynika, że może dojść do przeniesienia opieki całodobowej do ratownictwa medycznego – mówi Gazecie Jacek Malmon, kierownik przychodni „Hipoteczna 4” w Lublinie.

Placówka świadczy obecnie opiekę całodobową: ma dyżur nocny, przyjmuje też pacjentów w weekendy i święta. Jacek Malmon nie kryje, że podchodzi sceptycznie do proponowanych rozwiązań, bo jego zdaniem, tak jak jest - jest dobrze.

Drugą dużą przychodnią świadczącą opiekę nocną jest NZOZ „Galen”. Dr Mirosław Podgórski nie ma wątpliwości, że jeśli szpitale przejmą opiekę nocną, zapanuje chaos.

– Dziś często mamy informację zwrotną od pacjentów, którzy do nas trafiają, że okres oczekiwania na izbie przyjęć w szpitalu trwa czasami kilka godzin – mówi dr Podgórski.

Marta Podgórska, rzecznik Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie mówi wprost: to kwestia pieniędzy.

– To wykonalne pod warunkiem, że zostaną ustalone odpowiednie warunki finansowania, korzystne dla szpitala – dodaje Podgórska.

Kiedy zmiany wejdą w życie i jak dokładnie będą wyglądały? Na razie wiadomo tyle, że miałaby się zmienić organizacja świadczeń: planowane jest oderwanie nocnej opieki od tak zwanych list pacjentów. Sami chorzy decydowaliby, z czyjej opieki nocnej chcą skorzystać i nie wiązałaby ich przynależność do konkretnego lekarza rodzinnego.

  • Brak komentarzy

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Zofia Ulz: powstaje sieć służb ścigających odwrócony łańcuch dystrybucji leków

Rynek farmaceutyczny opanowali przedsiębiorcy, którzy z farmacją mają niewiele wspólnego. Dyktują układy na rynku i prowadzą nielegalny proceder, który pozbawia polskich pacjentów dostępu do leków. Jeśli chcemy zwalczyć patologię, musimy dostosować działanie inspekcji farmaceutycznej do zachowań rynku - ocenia minister Zofia Ulz, Główny Inspektor Farmaceutyczny.

POLECAMY W SERWISACH