Farmaceuci nie dają za wygraną. W odpowiedzi na odmowę przez lekarzy wykonywania szczepień przy zastosowaniu szczepionek wydanych z aptek ogólnodostępnych, informują o zasadach termolabilności szczepionek powszechnie stosowanych w programach immunizacyjnych.
„W naszym odczuciu rozmowa w tym zakresie powinna być oparta jedynie na twardych faktach. W innym wypadku prowadzić będzie do eskalacji konfliktu (...) oraz do dezinformacji i paniki wśród pacjentów“ - informuje Marcin Bujewski, kierownik Apteki Magisterskiej we Wrocławiu, który jednocześnie przygotował zestawienie dotyczące stabilności temperaturowej produktów z zimnego łańcucha dystrybucyjnego.
Analiza, nie intuicja
To kolejna inicjatywa farmaceutów z tym zakresie. Wcześniej o problemie mówił farmaceuta Michał Byliniak, który był autorem pisma w tej sprawie do b. marszałka Sejmu, Grzegorza Schetyny.
„Medycyna weszła w erę EBM, dlatego właśnie realne i oparte na konkretnych liczbach analizy powinny być przyczynkiem do wprowadzania zmian, a nie intuicje i luźne spostrzeżenia jakiejkolwiek grupy zawodowej“ - pisał aptekarz.
Sprawa zaczęła się od powołania Komitetu Obrony Szczepionek przez Federację Porozumienie Zielonogórskie i propozycje zmian w Prawie Farmaceutycznym dotyczących szczepień. Chodziło także o umożliwienie szczepienia pacjentów produktami, które zakupi i przechowa przychodnia.
FPZ wysłała do kancelarii marszałka Sejmu pismo, w którym lekarze przekazali informacje dotyczące wadliwości szczepionek nabywanych przez pacjentów w aptekach.
Chodziło o procedury przechowywania i transportu szczepionek.
Zdaniem lekarzy, zalecane szczepionki pacjenci muszą sami kupić w aptece i przynieść do lekarza w termotorbie lub przenośnej lodówce, a w domu przechowywać je w lodówce. Użycie źle przechowywanej szczepionki grozi poważnymi powikłaniami.
W sukurs aptekarzom, nie podzielającym w pełni poglądów lekarzy, przyszli wytwórcy szczepionek. W odpowiedzi na zapytania izb aptekarskich informują o zasadach ich termostabilości.
Producenci o termolabilności szczepionek
„Szczepionki vaxigrip należy przechowywać w temperaturze od 2 do 8 stop. C i nie wolno ich zamrażać. W takiej temperaturze szczepionki są bezpieczne i immunogenne do upływu daty ważności. Niemniej na podstawie badań termostabilności wykonanych w temperaturze pokojowej (do 25 stop. C) można stwierdzić, że podczas przechowywnia w takiej temperaturze ich skuteczność i bezpieczeństwo są zachowane przez kilka godzin" - informuje Sanofi Pasteur.
“W odniesieniu do ww. szczepionki, można ją stosować, gdy pozostawała w temperaturze nie przekraczającej 25 stop. C przez czas nie dłuższy niż 12 godzin” - precyzuje ten podmiot odpowiedzialny.
Również producent szczepionki influvac informuje, że produkt „należy przechowywać w lodówce w temperaturze od 2 do 8 stopni C., nie można jej zamrażać, jednak krótkotrwały wzrost temperatury powyżej 8 stop. C (np. w trakcie transportu szczepionki z apteki do punktu szczepień) nie ma wpływu na stabilność szczepionki“.
Firma Solvay Pharmaceuticals dysponuje opublikowanym badaniem (Stability of influenza sub-unit vaccine, does a couple of days outside the refrigerator matter? F. Coenen, J.T.B.M., Tolboom, H.W. Frijlink, Vaccine 24 (2006) 525-531), którego celem było określenie wpływu krótkotrwałego działania podwyższonej temperatury na jakość szczepionki podjedostkowej.
W tym badaniu różne serie szczepionki były przechowywane w temparaturze 5 stop. C przez 78 tygodni, a następnie w temp. 25 stop. C przez czas do 13 tygodni. Stwierdzo, że nawet 2-tygodniowe przechowywanie szczepionki w tempeeraturze pokojowej nie wpłynęło niekorzystnie na jej stabilność.
Czytaj więcej: szczepionki | szczepienia
Olsztyn: dzień otwarty poradni rehabilitacyjnej dla dzieci i młodzieży
lekarz nie musi tlumaczyc pacjentowi , co to znaczy przechowywac lek, czy w tym wypadku szczepionke, prawidlowo. Ba! Lekarz nie ma, bo nie moze miec pojecia, co to oznacza. Na ktorej polce w lodowce? dolnej, gornej, srodkowej? a w ktorym miejscu na polce? z przodu? z tylu? czy moze posrodku? Po co chcecie brac na siebie odpowiedzialnosc za rzeczy o ktorych nie macie zilelonego pojecia? dla 5 zlotych? mo wstyd, normalnie wstyd! Ktory z lekarzy wie, co to znaczy 'zimne miejsce' chlodne miejsce', 'suche miejsce'. Od tego sa farmaceuci, by wyjasniac takie niuanse pacjentom, a takze lekarzom, gdy prosza badz nie, bo czasem sie was stresuje z urzedu. Po co robic z siebie wariata i handlowac wbrew prawu, wbrew obyczajowi a przede wszystkim wbrew przyzwoitosci. Argument, ze w 'gabinecie taniej' jest calkowicie niewazny. Z tego punktu widzenia pacjentowi bardziej oplaca sie zakupic np hormony w aptece bez wizytu i ginekologa. taniej? taniej! naprawde chcecie odwetu farmaceutow? mamy wspolengo przeciwnika: NFZ i MZ. Nikt lekarzy nie rozmie tak dobrze, jak farmaceuci! Wyobrazcie sobie panstwo, ze te wszystkie numerki, szlaczki, kropeczki i krzyzyki na recepcie, ktorymi katuja was urzedasy, my musimy wklepywac do systemu i wysylac do NFZ. Nas tez to zdrowo wku...ia! Wspolpracujcie z nami, a nie sie z nami bijcie. Nie szkoda czasu i energii?
Problem polega na tym, ze lekarze w temacie zachowuja sie calkowicie nieprzyzwoicie! Zamiast wiedziec i rozumiec, wola straszyc. Szczepionka to nie jest, za przeproszeniem, schab bez kosci. nie psuje sie po kilku godzinach od wyjecia z lodowki. Szczepionki i iniekcje w ogole to max na co stac w sensie technologicznym przemyslf farmaceutyczny. Sa ultra czyste, jalowe a dzieki temu relatywnie stabilne. Powiem tak: BARDZIEJ STABILNE NIZ SIE WIEKSZOSCI LUDZI WYDAJE. wielokrotnie bardziej szczepionce szkodzi przechowywanie w zbyt niskiej temperaturze niz kilka godzin w temperaturze pokojowej (wlasnie ile to jest?)
Nie, nie ma takze zadnego sensu ganiac pacjenta z jezorem na wierzchu, by zdobyl szczepionke tego samego dnia. Wiekszosc szczepionek jest trwala w temperaturze pokojowej przez tygodnie i miesiace. Czy wy naprawde wierzycie, ze ktos dopuscil by do obrotu lek, ktory staje sie niebezpieczny po kilku godzinach od wyjecia z lodowki?
Zainteresowanym wysle zestawienie termolabilnosci szczepionek, o ktorym mowa w artykule. Wiekszosc lekarzy i farmaceutow, ktorzy z tym dokumentem sie zapoznali, odpowiada: ''nie wiedzialem/am. teraz czuje sie spokojniej''.
po co sie martwic i panikowac oraz snuc domysly?. nie lepiej wiedziec?
prosze pisac tu: magisterska@hotmail.com a ja wysle plik
Pozdrawiam serdecznie
MB
Pierwsza wizyta- wypisz receptę.
druga wizyta-zakwalifikuj pacjenta.
Do tego trzeba pamiętać, że w poradni najczęściej szczepionki są tańsze niż w aptece- lekarz nie zarabia na szczepionce wiele- bardziej zależy nam na kompleksowości usług.Pacjent podpisze, że prawidłowo przechowywał szczepionkę a w razie powikłań- pozwie mnie do sądu, bo nie powiedziałam mu dokładnie co to znaczy prawidłowo.
Dziękuję.