Podstawowa opieka zdrowotna (POZ), to niewątpliwie podstawa całego systemu ochrony zdrowia. W tym obszarze opieki nad pacjentem mamy coraz lepsze finansowanie. Według specjalistów medycyny rodzinnej najbardziej palącą potrzebą jest stworzenie Rejestru Usług Medycznych oraz umożliwienie tzw. szybkich konsultacji specjalistycznych.
Już w ubiegłym roku minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiadała dokładną kontrolę podstawowej opieki zdrowotnej w zakresie leczenie cukrzycy i chorób układu krążenia, za które POZ dostaje trzykrotną stawkę. Kontrola centralna, koordynowana przez Centralę NFZ, zapowiadana była na czerwiec tego roku.
Nasi milusińscy mają nadwagę; ów problem będący przedmiotem drwin w przedszkolu i szkole, a wynikający ze złych nawyków żywieniowych i nieodpowiedniego stylu życia przekazywanego przez rodziców, dotyczy 15 na 100 dzieci. To nie tylko nasz kłopot.
Wypisywanie recepty bez kontaktu z pacjentem w gabinecie lekarskim oraz proste medyczne porady udzielane przez telefon to rzeczywistość. Lekarze rodzinni chcieliby jednak, żeby ten rodzaj świadczeń w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, został uregulowany prawnie, na wzór "porady recepturowej" w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.
Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej powinien mieć czas dla pacjenta, bo jak mówią specjaliści, od tego zależy jakość porady i bezpieczeństwo chorego. Tymczasem w Polsce na jednego lekarza przypada statystycznie 2,5 tys. zadeklarowanych pacjentów. W innych krajach europejskich ta liczba waha się od 1,5 do 1,8 tys.
Federacja Porozumienie Zielonogórskie grozi, że w styczniu 2010 r. pacjenci zostaną pozbawieni dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).
W niedawno opublikowanym stanowisku Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce znalazł się postulat środowiska lekarzy POZ, aby powstała specjalna ustawa opisująca ich miejsce w systemie opieki zdrowotnej.
Co piąty, a w niektóre dni nawet co czwarty pacjent szukający pomocy w szpitalu powinien kierować swoje kroki do przychodni i lekarzy pierwszego kontaktu. Takie wnioski płyną z kontroli, jaką przeprowadził opolski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia w izbach przyjęć tamtejszych dwóch szpitali.
zobacz inne>
zobacz inne >