Nie ma komu jeździć w karetkach. Brakuje nie tylko lekarzy, ale i ratowników Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

W Polsce rośnie liczba karetek ratownictwa medycznego. Ze zwiększeniem taboru nie idzie jednak w parze wzrost obsady. Co więcej, w pojazdach brakuje już nie tylko lekarzy, ale i ratowników medycznych.

Polski system ratownictwa medycznego składa się z dwóch typów karetek: P, czyli podstawowe z minimum dwoma ratownikami lub ratownikiem i pielęgniarką, oraz karetki S, czyli specjalistyczne z lekarzem w zespole.

- Liczba tych podstawowych rośnie - w 2016 r. było ich 955, obecnie jest 1206. Ale liczba karetek S spada – w 2016 r. 562. Teraz już tylko 375, o jedną trzecią mniej! Ale w praktyce jest ich jeszcze mniej, bo w zespołach S (za których dyżur NFZ płaci nawet 1 tys. zł więcej na dzień) często brakuje lekarza. Podobnych zgłoszeń z całej Polski jest więcej. W woj. zachodniopomorskim codziennie w kilku powiatach nie ma lekarza w karetce S, gdzie indziej jeden lekarz jeździ z jednej stacji pogotowia do drugiej i udaje, że wszędzie jest do dyspozycji - przypomina Gazeta Wyborcza.

Marek Tombarkiewicz, obecnie dyrektor Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia w latach 2016-2018, specjalista anestezjolog, w rozmowie z Rynkiem Zdrowia wyjaśniał, że funkcjonowanie systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne (PRM) reguluje znowelizowana ustawa uchwalona w czerwcu 2018 r. Podkreśla też, że pierwsza wersja zmian w ustawie o PRM, nad którą pracował, przewidywała likwidację karetek S. Ostatecznie zdecydowano się jedynie na zmniejszenie ich liczby, jednak uważa on, że gdybyśmy zlikwidowali całkowicie karetki S, nie bylibyśmy jedynym krajem, w którym lekarze nie jeżdżą w karetkach, bo są za drodzy i jest ich za mało na rynku.

Były wiceminister tłumaczy też, że jeśli będzie coraz więcej lekarzy medycyny ratunkowej, to na pewno znajdą swoje miejsce w SOR-ach, centrach urazowych, czyli "tam, gdzie są niezwykle potrzebni".

Zdanie to podziela również Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, który podczas rozmowy z redakcją Rynku Zdrowia twierdził, że analizy, oparte o dziesiątki tysięcy przypadków, dowodzą, że wartość dodana działania lekarza w karetce w porównaniu z działaniem ratownika medycznego to 2 proc. To wynika z dużego zakresu uprawnień ratowników.

Problem z obsadą dotyczy jednak także składu karetek podstawowych. Ratownicy medyczni coraz częściej zmieniają kwalifikacje i zostają pielęgniarzami. Tutaj bowiem oprócz jasno wytyczonej ścieżki kształcenia są też zdecydowanie wyższe zarobki. Ratownik zarabia przeciętnie miesięcznie 2,2-2,3 tys. zł na rękę. Pielęgniarka ma średnio 1,5 tys. więcej.

Rozwiązaniem byłoby więc zrównanie wynagrodzenia z gażą pielęgniarską a także wypracowanie modelu kształcenia zawodowego i ścieżki kariery ratowników medycznych.

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko zapewniła, że projekt ustawy o zawodzie ratownika medycznego i o samorządzie zawodowym, nad którym trwają prace, ma m.in. uregulować kształcenie przed- i podyplomowe. Przekazała, że ministerstwo chce zmierzać w kierunku utworzenia II poziomu studiów dla ratowników.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.