Lublin: nie było wolnej karetki, poszkodowanego uratowali strażacy

W środę (6 marca) pogotowie w Bychawie odebrało zgłoszenie o zasłabnięciu starszego mężczyzny. Zdążył wejść do najbliższego zakładu fryzjerskiego i poprosić o wezwanie lekarza. Pogotowie nie miało jednak wolnej karetki. Wiedziała o tym dyspozytorka mająca tego dnia dyżur i zareagowała błyskawicznie. Na pomoc wezwała straż pożarną w Bychawie. Strażacy reanimowali mężczyznę i uratowali mu życie.

Jak  powiedział  Gazecie Wyborczej Michał Badach z Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Lublinie, każdy strażak przeszedł szkolenie z ratownictwa medycznego zakończone egzaminem. Co trzy lata jego umiejętności potwierdzane są certyfikatem. Bez tego nie mógłby brać udziału w akcjach ratowniczych.

Strażacy w miejscu zdażenia znależli się już po minucie od zgłoszenia i prowadzili akcję reanimacyjną 65-letniego mężczyzny, u którego stwierdzili zatrzymanie akcji serca. Wkrótce dotarła też karetka i akcję ratunkową przejęli ratownicy medyczni.

Więcej: lublin.gazeta.pl 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH