– Myślę, że jest może 10 proc. kierowców, którzy po prostu nie chcieli uzyskać uprawnień wykonywania zawodu ratownika medycznego licząc, że może się uda pracę utrzymać. Jednak 90 proc. z nich napotkało na swojej drodze przyczyny, które im to uniemożliwiły. I to są właśnie koledzy, którzy chcieliby podjąć jeszcze naukę. Z myślą o nich walczymy o przedłużenie okresu uzyskania uprawnień ratownika medycznego do roku 2012-1013.
Dwuosobowe zespoły, czyli...
W opinii związkowca, dyskusja zbytnio skoncentrowała się na protestujących kierowcach, a niewiele mówi się np. o tym, jak ma wyglądać praca dwuosobowych zespołów ratowniczych.
– Wyobraźmy sobie sytuację bezpośredniego zagrożenia życia i zespół dwuosobowy w składzie dwóch ratowników medycznych lub ratownik medyczny i pielęgniarka, w którym jedna z tych osób jest kierowcą karetki. I przenieśmy tę sytuację, nie do dużego miasta, gdzie lecznice są stosunkowo blisko lub łatwo o przyjazd drugiej karetki, tym razem z lekarzem, ale do małej podstacji oddalonej o 20-30 km od centrali – naświetla problem Robert Szulc.
Jego zdaniem, dwuosobowy zespół ratunkowy będzie musiał wówczas wybrać:
• albo ratować poszkodowanego w miejscu zdarzenia do czasu przyjazdu specjalistycznej karetki (co może trwać 30 minut, godzinę, dwie lub więcej ),
• albo przetransportować pacjenta do najbliższego szpitala, licząc, że zdąży się go do niego dowieźć.
– To są kwestie życia i śmierci oraz natychmiastowej decyzji członków zespołu tej karetki, gdzie w razie zgonu pacjenta ma się od razu do czynienia z prokuratorem – zwraca uwagę przewodniczący Szulc. – Dlatego będziemy postulować, żeby były to zespoły trzyosobowe...
Wymóg nie jest bezwzględny
Prof. Juliusz Jakubaszko, krajowy konsultant w dziedzinie medycyny ratunkowej podkreśla, że ustawa nie przynosi bezwzględnych wymogów zwalniania kierowców.
– O tym, jak w danej placówce będzie wyglądał skład zespołów ratunkowych, decyduje jej dyrektor i to od niego zależy, czy będzie zmniejszał załogi. Z pewnością zarządzający kierują się oszczędnościami, ale zależy im też na bezpieczeństwie pacjentów – mówi prof. Jakubaszko.
Czym więc zakończą się protesty związkowców?
Czytaj więcej: pogotowie ratunkowe | kierowcy | Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach | karetka pogotowia | Juliusz Jakubaszko | zespoły ratunkowe pogotowia ratunkowego | karetki pogotowia ratunkowego | Marian Papież | Jerzy Wiśniewski | zwolnienia kierowców pogotowia | Szpital Powiatowy im. T. Chałubińskiego w Zakopanem | Pogotowie Ratunkowe w Jeleniej Górze | Dariusz Kłos
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel
kierowcy-ratownicy z kilkumiesięcznym stażem za kierownicą prywatnych bolidów. Zgroza