Tuż po piątkowym wypadku np. Gryfice zadeklarowały 3 miejsca, Łęczna zadeklarowała 5 miejsc, Nowa Sól – 1 miejsce. Tam mogli zostać hospitalizowani w razie konieczności górnicy wymagający specjalistycznej terapii oddechowej.
Podobnie działał ten system podczas wypadku w kopalni „Halemba” trzy lata temu. Niestety, wtedy wszyscy górnicy zginęli.
Medycyna może więcej
– Jestem pełen szczerego podziwu dla kolegów z Siemianowic, sytuacja, w której leczenie około 20 poważnie poparzonych ludzi odbywa się w jednym szpitalu jest bardzo trudna organizacyjne. W takiej sytuacji szpital zamienia się w pole walki. Myślę, że gdyby nas w tym momencie proszono o pomoc, tam byłoby łatwiej. Nasze ośrodki też są przygotowane do udzielania wysokospecjalistycznej, adekwatnej pomocy – mówi Adam Krajewski.
Jak podkreślają lekarze, w ciągu ostatnich lat w medycnie – także polskiej – odnotowano znaczący postęp w leczeniu oparzeń. Zmieniło się m.in. podjeście do terapii u takich chorych. Jak tłumaczy nam doktor Adam Krajewski, u takich pacjentów prowadzone jest intensywna terapia oddechowa, wdraża się też u nich – niezależnie od tego czy mają sprawne nerki czy też nie – dializoterapię. Prowadzi się też bardziej intensywne niż w minionych latach wczesne leczenie chirurgiczne ran oparzeniowych.
Doktor Adam Krajewski dodaje: – Znacznie poprawiły się też wyniki leczenia oparzeń. Dzisiaj pacjent z poparzeniami 40 proc. powierzchni ciała zdecydowanie ma szansę na przeżycie. Statystycznie licząc przy oparzeniach sięgających 50-60 proc. powierzchni ciała sznase przeżycia sięgają 50 proc.
Polske wyniki w leczeniu oparzeń według specjalistów były jeszcze lepsze, gdyby wszyscy pacjenci w pierwszej dobie trafiali do specjalistycznych ośrodków. A tak niestety nie jest.
Według minister zdrowia Ewy Kopacz, która wczoraj wieczorem przyjechała do Rudy Śląskiej, akcja ratownicza prowadzona już na powierzchni przez zespoły z ambulansów Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach i śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego została przeprowadzona bardzo sprawnie. – Dziękuję jako przełożony – mówiła do ratowników medycznych i lekarzy Ewa Kopacz.
Czytaj więcej: poparzenia | Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich | poparzeni górnicy
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel