Nikt nie wie, ile system ratownictwa potrzebuje pielęgniarek ratunkowych - mówiono podczas konferencji "Profesjonalne pielęgniarstwo systemu ratownictwa medycznego w Polsce"
– Potrzeby w zakresie pielęgniarstwa ratunkowego może Ministerstwu Zdrowia zgłosić wojewoda, ale musi uzyskać informację o brakach od dyrektorów szpitali – mówi Elżbieta Buczkowska, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.
Obecnie wiadomo jedynie, że w Polsce jest kilka tysięcy pielęgniarek, przygotowanych do pracy w systemie ratownictwa medycznego, bo mają specjalizację w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, chirurgicznego, anestezjologicznego lub pediatrycznego. To stanowczo za mało jak na funkcjonujący system ratownictwa. Pielęgniarek ze specjalizacją medycyny ratunkowej jest zaledwie kilkaset.
Prof. Andrzej Basiński, kierownik Oddziału Ratunkowego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Gdańsku przyznaje, że w jego placówce na ponad 40 pielęgniarek, zaledwie jedna ma specjalizację ratunkową.
W opinii środowiska fakt, że pielęgniarki znalazły się poza systemem ratownictwa, to skutek "zachłyśnięcia się pojęciem ratownika medycznego, który jednak nie zastąpi pielęgniarki, bo nie ma stosownej wiedzy."
Uczestnicy konferencji zgodnie twierdzili, że pomimo problemów z ustaleniem miejsca pielęgniarki w systemie ratownictwa medycznego, pielęgniarki muszą przechodzić szkolenia i kursy, pozwalające na podjęcie pracy w tej dziedzinie.
Na razie Centrum Kształcenia Ustawicznego Pielęgniarek z funduszy unijnych w ramach programu Kapitał Ludzki, organizuje kursy dla 3,5 tys. pielęgniarek.
Wykształcone pielęgniarki mają szanse stać się częścią teamu ratującego życie, bo – jak mówi prof. Basiński – wszyscy członkowie zespołu muszą mieć taką samą wiedzę na temat ratowania życia. Lekarz musi umieć zrobić iniekcję dożylną, a pielęgniarka poprawić lekarza, gdy zauważy, że ten może popełnić błąd.
Czytaj więcej: ratownictwo medyczne | Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych | Elżbieta Buczkowska | medycyna ratunkowa | braki kadrowe | kształcenie pielęgniarek | pielęgniarka | pielęgniarstwo
Jest sprzęt, nie ma kontraktu
Proponuje dajmy sobie spokój i zróbmy cos dobrego dla pacjenta ,wiemy dobrze ze wzajemnie sie uzupełniamy w pracy czas okresli byt,nawiazujac do zawodu paramedica to w polsce jeszcze potrzeba kilka lat zeby to wszystko funkcjonowało i nie miejmy do siebie zalu o wszystko bo smieja się z nasz lekarz a pozatym to my pracujemy za bardzo nedzne pieniadze,pozdrawiam was panie i panowie .......
a tak na marginesie to jestem na dyzurku strasznie prze....ny a w dodatku na sorze ma konowała nie -do-uka który jest słynny na cała warszawe i wszyscy sie z niego smieja pozdrawiam j14k