Bardzo brakuje pielęgniarek ratunkowych

  • SA/Rynek Zdrowia
  • 2010-01-29 18:26:00

Nikt nie wie, ile system ratownictwa potrzebuje pielęgniarek ratunkowych - mówiono podczas konferencji "Profesjonalne pielęgniarstwo systemu ratownictwa medycznego w Polsce"

– Potrzeby w zakresie pielęgniarstwa ratunkowego może Ministerstwu Zdrowia zgłosić wojewoda, ale musi uzyskać informację o brakach od dyrektorów szpitali – mówi Elżbieta Buczkowska, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Obecnie wiadomo jedynie, że w Polsce jest kilka tysięcy pielęgniarek, przygotowanych do pracy w systemie ratownictwa medycznego, bo mają specjalizację w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, chirurgicznego, anestezjologicznego lub pediatrycznego. To stanowczo za mało jak na funkcjonujący system ratownictwa. Pielęgniarek ze specjalizacją medycyny ratunkowej jest zaledwie kilkaset.

Prof. Andrzej Basiński, kierownik Oddziału Ratunkowego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Gdańsku przyznaje, że w jego placówce na ponad 40 pielęgniarek, zaledwie jedna ma specjalizację ratunkową.  

W opinii środowiska fakt, że pielęgniarki znalazły się poza systemem ratownictwa, to skutek "zachłyśnięcia się pojęciem ratownika medycznego, który jednak nie zastąpi pielęgniarki, bo nie ma stosownej wiedzy."

Uczestnicy konferencji zgodnie twierdzili, że pomimo problemów z ustaleniem miejsca pielęgniarki w systemie ratownictwa medycznego, pielęgniarki muszą przechodzić szkolenia i kursy, pozwalające na podjęcie pracy w tej dziedzinie.

Na razie Centrum Kształcenia Ustawicznego Pielęgniarek z funduszy unijnych w ramach programu Kapitał Ludzki, organizuje kursy dla 3,5 tys. pielęgniarek.

Wykształcone pielęgniarki mają szanse stać się częścią teamu ratującego życie, bo –  jak mówi prof. Basiński – wszyscy członkowie zespołu muszą mieć taką samą wiedzę na temat ratowania życia. Lekarz musi umieć zrobić iniekcję dożylną, a pielęgniarka poprawić lekarza, gdy zauważy, że ten może popełnić błąd.

Czytaj więcej:    ratownictwo medyczne | Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych | Elżbieta Buczkowska | medycyna ratunkowa | braki kadrowe | kształcenie pielęgniarek | pielęgniarka | pielęgniarstwo | Andrzej Basiński | Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Gdańsku | pielęgniarka ratunkowa

 

Komentarze (18)
  1. dajmy sobie spokój
    • 2010-02-01
    • 22:09:39
    • ~j14k
    MIŁe panie i panowie ...... Proponuje dajmy sobie spokój i zróbmy cos dobrego dla pacjenta ,wiemy dobrze ze wzajemnie sie uzupełniamy w pracy czas okresli byt,nawiazujac do zawodu paramedica to w polsce jeszcze potrzeba kilka lat zeby to wszystko funkcjonowało i nie miejmy do siebie zalu o wszystko bo smieja się z nasz lekarz a pozatym to my pracujemy za bardzo nedzne pieniadze,pozdrawiam was panie i panowie ....... a tak na marginesie to jestem na dyzurku strasznie prze....ny a w dodatku na sorze ma konowała nie -do-uka który jest słynny na cała warszawe i wszyscy sie z niego smieja pozdrawiam j14k
  2. Tylko merytoryczne argumenty!
    • 2010-02-01
    • 20:47:05
    • ~nurseHammer
    Uwzględniając historię i protoplastów pielęgniarstwa, w teorii "Zen-a" jest źdźbło prawdy. Jednak, "Zen"(!) powściągnij emocje! Niektórym właśnie o takie wypowiedzi chodzi! Bo większości czytelników nie interesują korzenie. Rzeczywistość jest na tyle klarowna, że samą logiką można wdeptać w ziemię każdego konfabulanta spod znaku czepca.
  3. pielęgniarki w ZRM
    • 2010-02-01
    • 10:17:09
    • ~aardvark
    jedyne pielęgniarki, które "czują" ratownictwo to te, co chciały pracować w SOR lub w karetce, ale wolały stacjonarne studia pielęgniarskie w jednym miejscu, zamiast tułania się za magisterką, ponieważ np. nasza alma mater woli otworzyć kolejną fikcję pt. higiena dentystyczna, niż po licencjacie magisterkę. Pielęgniarki, które wiedziały, czego chcą w tym zawodzie to kwestia ostatnich kilku lat i z reguły przyszły z doświadczeniem z organizacji wolontariackich. Zasiedziałe pielęgniarki oddziałowe widzą zapis na monitorze- tętno 80, saturacja- 95, a w zeszycie wpisują tętno 95, saturacja 80 i nie widzą w tym nic osobliwego. Nadmieniam, że w SOR , w którym pracuję są i pielęgniarki, i ratownicy medyczni, ale - może ze względu na wymagania- nie potrafię zobaczyć różnicy w ich pracy- i myślę, że gdyby lekarzy zeżarły potwory- to wspólnie dadzą radę.
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetarów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Odwiedź nasze
pozostałe portale:
wnp.pl portalspozywczy.pl dlahandlu.pl rynekaptek.pl portalsamorzadowy.pl nasze-zyski.pl
Inne
wydawnictwa:
nowy przemysł rynek spożywczy
Copyright by Rynek Zdrowia