Łuszczyca u dzieci i młodzieży Dermatologia
Do niedawna sądzono, że łuszczyca dotyka tylko osoby dorosłe. Głównie z tego powodu, że jej diagnostyka, szczególnie w przypadku niemowląt, jest wyjątkowo trudna, często też rodzice nie szukają przyczyn zmian skórnych u swoich dzieci, stąd spora grupa chorych maluchów jest niezdiagnozowana. Obecnie szacuje się, że w kraju ok. 30 proc wszystkich przypadków zachorowań na łuszczycę ma miejsce właśnie wśród dzieci.
Często spotykana jest kilkuletnia remisja i nawrót choroby w zupełnie innej postaci. Łuszczyca u dzieci występuje w różnych postaciach, niektóre mają nietypową formę, przez co diagnoza tej choroby niekiedy przysparza lekarzowi wiele trudności.
– Najtrudniej zdiagnozować jest niemowlęta. W przypadku zmian skórnych na pośladkach zawsze istnieje podejrzenie, że ma to związek z podrażnieniami skóry przez stolec i mocz w okresie pieluchowania. W takich wypadkach dla potwierdzenia diagnozy konieczne jest pobranie wycinka do badania histopatologicznego, a to wiąże się już z koniecznością hospitalizacji – mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Andrzej Kaszuba, kierownik Kliniki Dermatologii Dziecięcej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Jak dodaje profesor, ogólnie jednak objawy choroby u dzieci są podobne jak w przypadku osób dorosłych. Zmiany łuszczycowe przybierają postać czerwonosinych grudek pokrytych złuszczającym się naskórkiem. Często towarzyszy im świąd, pieczenie, ból. Najczęściej są obecne na skórze kolan i łokci, okolic kości krzyżowej, pośladkach, skórze głowy oraz dłoni i stóp. Choroba może jednak zaczynać się od zmian na paznokciach.
Przebieg i natężenie łuszczycy różnią się znacznie między chorymi. W postaciach mniej nasilonych mogą to być pojedyncze zmiany, a w ciężkim – jak erytodermia łuszczycowa – może dochodzić do zajęcia całego ciała, z pojawieniem się zmian wysiękowych.
W rozwoju łuszczycy biorą udział m.in. zaburzenia immunologiczne, które prowadzą do nasilonych procesów zapalnych nie tylko na skórze, ale w całym organizmie. Z tego powodu, łuszczyca jest uważana za przewlekła zapalną chorobę ogólnoustrojową, która dotyczy wielu narządów i tkanek.
Chociaż medycyna wciąż nie daje jednoznacznej odpowiedzi, jaka jest przyczyna tej choroby, to wiadomo, że ma ona m.in. podłoże genetyczne.
Ryzyko zachorowania dziecka w rodzinie zdrowej wynosi ok. 2 proc., gdy jedno z rodziców choruje – wzrasta do 20 proc., gdy oboje, osiąga poziom ok. 50 proc. (niektórzy lekarze twierdzą, że nawet 70 proc.). U bliźniąt monozygotycznych w 90 proc. przypadków choroba dotyka oboje dzieci.
– Wysiew choroby może wywołać przebyta infekcja, jak grypa, angina, ospa wietrzna czy zwykła opryszczka. Zmiany skórne są w takim przypadku dosyć rozległe i łatwe do zdiagnozowania – podkreśla profesor Kaszuba.
Łuszczycy można się nabawiać podczas stosowania leków, zwłaszcza hormonalnych lub beta-blokujących. Często zapalnikiem choroby są zmiany hormonalne występujące w okresie dojrzewania, a nawet stres.
Terapia w przypadku łuszczycy u dzieci jest dość ograniczona. Zastosowanie niektórych leków pomagających dorosłym byłoby dla
rozwijającego się organizmu zbyt obciążające. – W praktyce stosuje się więc jedynie preparatu do użytku zewnętrznego, które pomagają zmniejszyć widoczne na skórze zmiany. Jednak skutecznie działają one jedynie w łagodnych postaciach choroby, w ciężkich przynoszą znikomy efekt – przyznaje prof. Kaszuba.
Leczenie rozpoczyna się w momencie występowania zmian i stosowane jest do chwili ich ustąpienia. Obok leczenia olbrzymie znaczenia ma codzienna pielęgnacja skóry, dbanie o jej odpowiednie nawilżenie, unikanie krępujących ubrań i zbyt silnego nasłonecznienia.
W 2008 r. Europejski Komitet ds. Produktów Leczniczych Stosowanych u Ludzi (CHMP) zaopiniował pozytywnie stosowanie leku biologicznego o nazwie enbrel (etanercept) do leczenia dzieci powyżej 8. roku życia i młodzieży w wieku dojrzewania, cierpiących na ciężką postać łuszczycy zwykłej (plackowatej).
W Polsce ta terapia jest stosowana sporadycznie u dzieci w wieku powyżej 12 lat. – O ile w stosowaniu dorosłych osób jestem entuzjastą terapii biologicznej, to w przypadku jej stosowania u dzieci jestem bardziej powściągliwy – nie ukrywa prof. Kaszuba. – Wciąż brakuje nam wiedzy, popartej wieloletnimi badaniami klinicznymi, jaki wpływ może mieć ta terapia na rozwój dzieci. Również rodzice mają duże obawy przed skorzystaniem z tej metody leczenia.
W przypadku cięższych postaci łuszczycy lekarze sięgają niekiedy po retinoidy. Jednak w tym przypadku istnieje ryzyko, że lek zahamuje wzrost dziecka.
Zdarzają się też przypadki zalecania innych leków, takich, jak: selektywne specyfiki immunosupresyjne, pewne środki przeciwnowotworowe albo inhibitory TNF-alfa. – Ze względu na olbrzymie obciążenie dla organizmu i ryzyko różnych powikłań mogą one być stosowane w naprawdę uzasadnionych przypadkach, gdzie mamy do czynienia z zagrożeniem życia pacjenta, a inne metody leczenia okazały się nieskuteczne – podkreśla profesor.
Podobnie wygląda sytuacja z wykorzystaniem fitoterapii, z której mogą korzystać jedynie dzieci powyżej 15 roku życia.
Polecamy w portalu
DODAJ KOMENTARZ
-
marta, Bardzo dziękuję za wasze opinie... Panie Romanie jeśli mógłby mi Pan podać swojego maila będę bardzo wdzięczna, mam kilka pytań odnośnie lezenia o...
-
;iipa, nie da sie tego inaczej określić, mogę Ci tylko współczuć
Zaloguj się











~marta, 2012-11-29
~Roman, 2012-11-26
~karol42, 2012-11-23