We Francji zasada, w odniesieniu do założeń francuskiej administracji zarządzającej lekami, według której dermatologom nie wolno leczyć pacjentów metodami biologicznymi, dopóki nie zastosują oni w pierwszej kolejności klasycznych metod leczenia - mówi w rozmowie z serwisem Medscape Jean-Paul Ortonne, przewodniczący Nice University Medical School we Francji, znany w świecie ekspert z zakresu łuszczycy.

Medscape: – Badania przeprowadzone w USA wykazały, ze łuszczyca jest nieuleczalna. A na przykład z ostatnich badań wynika, że 40% pacjentów z łuszczycą jest leczonych metodą powierzchniową. Czy takie „niedoleczanie” łuszczycy jest też problemem w całej Europie, czy szczególnie we Francji?
Prof. Ortonne: – Myślę, że sytuacja jest nawet bardziej poważna niż w USA. Większość pacjentów we Francji jest leczona metodami miejscowymi. Wielu dermatologów zaczyna, a potem kontynuuje leczenie pacjentów z łuszczycą właśnie w ten sposób.

– To interesujące, ponieważ przyjmuje się, ze jedną z przyczyn „niedoleczania” w USA jest problem związany ze zwrotem kosztów z ubezpieczenia zdrowotnego. Wy macie we Francji inny model leczenia. Wydaje się, że nie stawicie czoła wyzwaniu, by leczenie nie było tylko miejscowe.

– To proste. Większość dermatologów boi się stosować systematycznego leczenia, nie tylko biologicznego, ale też klasycznych metod leczenia łuszczycy. Poza tym jest we Francji zasada, w odniesieniu do założeń francuskiej administracji zarządzającej lekami, według której dermatologom nie wolno leczyć pacjentów metodami biologicznymi, dopóki nie zastosują oni w pierwszej kolejności klasycznych metod leczenia.

Ponadto „gabinetowi” dermatolodzy nie mogą bezpośrednio stosować leczenia biologicznego. Pacjenci mogą otrzymać je jedynie w szpitalu.

– Ostatnio napisał pan o relacjach pomiędzy chronicznymi zapaleniami a łuszczycą. Czy mógłby pan omówić związek między łuszczycą i chorobami dodatkowymi, współistniejącymi, takimi jak na przykład schorzenia sercowo-naczyniowe?
– We Francji mamy mniej tego typu przypadków chorób współwystępujących, niż w USA, ponieważ u nas jest mniejszy problem z otyłością. Ale z drugiej strony mamy problem z uzależnieniem od palenia i alkoholu. Współwystępujące z łuszczycą choroby sercowo-naczyniowe stanowią poważny problem, podobnie jak hiperlipidemia. Poważnym problemem są też depresja i stres.

Niektórzy pacjenci z łuszczycą mają przewagę takich patologii, jak np. cukrzyca, nadciśnienie, otyłość i hiperlipidemia. Te dodatkowe choroby komplikują leczenie łuszczycy. Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, jeśli chodzi o związek między łuszczycą a współistniejącymi z nią chorobami. To będzie wyzwanie na kilka następnych lat. Interesujące będzie też dowiedzieć się, czy nowe biologiczne metody leczenia łuszczycy dadzą też pozytywne wyniki, jeśli chodzi o choroby współwystępujące.

Ważne jest, aby dermatolodzy szukali tych towarzyszących schorzeń u pacjentów chorych na łuszczycę.

Więcej: http://luszczyca.org.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH