Szpitale w województwie śląskim toną w długach. Najbardziej zadłużony jest Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie (ponad 109 mln złotych). Zobowiązania i rezerwy na zobowiązania, czyli faktyczny stan zadłużenia śląskich szpitali to ponad 761 mln złotych.
Namysłowskie Centrum Zdrowia będzie w tym roku potrzebować dodatkowych pieniędzy na funkcjonowanie placówki. Tegoroczny budżet zakładał deficyt w wysokości ponad 250 tys. zł. W związku z tym główny akcjonariusz, czyli powiat, wystąpi do gmin o pomoc finansową.
Przed ustalaniem budżetu na ten rok, zarząd powiatu sępoleńskiego podjął uchwałę o zmianach w wieloletniej prognozie finansowej. Dodano zapis o zbyciu udziałów Szpitala Powiatowego w Więcborku, prowadzonego przez samorządową spółkę Novum-Med.
Zadłużony Szpital Św.Anny w Miechowie wprowadził plan naprawczy, jednak by dalej mógł funkcjonować, potrzebuje około miliona na bieżące płatności. Dyrekcja chce zaciągnąć kredyt, ale musi go poręczyć samorząd jako organ założycielski.
Związki pracowników Szpitala Św. Anny w Miechowie zgadzają się, że potrzebne są zmiany, jednak nie wyrażają zgody na cięcia pensji pracowników i etatów - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Bogusław Miś, wicestarosta powiatu miechowskiego.
Władze powiatu miechowskiego nie chcą, żeby Szpital św. Anny w Miechowie (woj. małopolskie) został przekształcony w spółkę prawa handlowego, bo uważają, że nastawiona ona będzie na osiągnięcie zysku, a lecznictwo zejdzie na dalszy plan.
Niepubliczne szpitale samorządowe uważają, że po 10 latach funkcjonowania należy je traktować na równi z innymi podmiotami, zarówno gdy idzie o dostęp do środków unijnych i państwowych, jak i o opodatkowanie - to najważniejsze przesłanie przedstawicieli szpitali samorządowych skierowane do MZ.
Podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy Namysłowskiego Centrum Zdrowia SA nie doszło do wycofania się ze szpitalnej spółki żadnego z udziałowców. Tworzą ją powiat namysłowski, miasto Namysłów oraz kilka ościennych gmin. Po wyborach samorządowych zanosiło się na rozłam w akcjonariacie.
Spośród 15 jednostek ochrony zdrowia, które podlegają Urzędowi Marszałkowskiemu w Rzeszowie, tylko jeden szpital byłby zdecydowany przekształcić się w spółkę prawa handlowego. Pozostałe mają długi, więc się nie spieszą.
Czy program "Ratujemy polskie szpitale" jest faktycznie atrakcyjnym dla samorządów terytorialnych? Czy na przekształcenia SPZOZ-ów w spółki prawa handlowego nie patrzy się zbyt doktrynersko?
zobacz inne>
zobacz inne >