- Nie mamy pełnego zaufania do szczepionki przeciwko A/H1N1 - tłumaczył w TVN24 brak w Polsce szczepionki przeciwko nowej grypie Jan Orgelbrand, zastępca głównego inspektora sanitarnego.
Pielęgniarki i lekarze z jednej strony są o wiele bardziej narażeni na kontakt z chorymi na grypę. Z drugiej, zakażeni - mogą przenosić wirusa na pacjentów. Czy w związku z tym powinni się obowiązkowo szczepić przeciw grypie sezonowej?
9 listopada rozpoczęły się negocjacje z jednym z producentów szczepionek na grypę A/H1N1. Strona polska walczy o to, by firma farmaceutyczna wzięła na siebie część odpowiedzialności za ewentualne skutki uboczne.
Wiceminister zdrowia Adam Fronczak zapewnił w Sejmie, że ilość leków na grypę, które zgromadzone są w hurtowniach, jest wystarczająca.
Kłótnia w programie Moniki Olejnik. Dziennikarka dopytywała, dlaczego rząd nie chce kupić szczepionki przeciwko nowej grypie. Minister powtarzała, że nie przeprowadzono jeszcze wszystkich badań i nie są znane wszystkie możliwe skutki uboczne.
Jak poinformowała minister zdrowia Ewa Kopacz, Krajowy Komitet ds. Pandemii Grypy podejmie decyzję dotyczącą zakupu szczepionki przeciwko grypie A/H1N1. Po posiedzeniu komitetu będą znane zalecenia dotyczące terminów zamówień szczepionki, grup ryzyka, które powinny zostać zaszczepione oraz ilości dawek.
Pierwsza transza szczepionki przeciw wirusowi grypy A/H1N1, która pojawi się w Polsce, nie będzie dostępna na wolnym rynku. Najpierw będzie zaszczepiony personel medyczny, straż graniczna, staż pożarna i policja.
Najlepszy sezon na szczepienie przeciwko grypie to przełom września i października. Organizm jest wzmocniony po lecie i dobrze toleruje przyjętą szczepionkę - przypomina Gazeta Wyborcza.
Sanofi Pasteur ogłosiła, że otrzymała wirus siewny grypy typu A/H1N1. Dzięki temu będzie mogła rozpocząć produkcję szczepionki przeciw grypie typu A/H1N1.
zobacz inne>
zobacz inne >