Kolejne szpitale z Świętokrzyskiego podpisują kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Fundusz będzie pracował na pełnych obrotach do sylwestra.
Po świętach dyrektorzy największych świętokrzyskich szpitali przybędą do regionalnego oddziału NFZ, by podpisać kontrakty.
W porównaniu z 2008 r. liczba skarg zgłoszonych do rzecznika praw pacjenta przy świętokrzyskim NFZ spadła o połowę.
Pieniędzy na nadwykonania jak nie było, tak nie ma. Dyrektorzy szpitali stojących przed perspektywą kolejnej fali zadłużenia zapowiadają, że będą walczyć o środki za nadlimity w sądzie.
Świętokrzyski NFZ nie zakontraktuje na 2010 r. programu terapeutycznego dla pacjentów z chorobą Crohna. Realizujące go szpitale nie spełniają wymagań określonych przez resort zdrowia.
Mimo ostatniej zmiany planu finansowego NFZ i dodatkowych środków na świadczenia zdrowotne, Funduszowi może nie starczyć pieniędzy na wszystkie nadwykonania za 2009 r.
W czwartek 30 lipca Porozumienie na Rzecz Obrony Szpitali Polski Południowo-Wschodniej zaplanowało pikiety przed siedzibami oddziałów wojewódzkich NFZ: w Lublinie, Kielcach i Rzeszowie.
Świętokrzyski NFZ zapowiada szczegółową kontrolę czasu, jaki lekarz poświęca pacjentowi. Jeśli będą nieprawidłowości, szpital może stracić umowę z płatnikiem. Dyrektorzy obawiają się, że w wyniku działań NFZ zwiększą się kolejki do specjalistów.
Wszystko wskazuje na to, że rok 2010 będzie dla świętokrzyskiej ochrony zdrowia bardzo trudny: województwo zaliczane do biedniejszych, znów straci na algorytmie podziału środków na leczenie, w którym jeden z parametrów wiąże się z przeciętnym dochodem na gospodarstwo domowe.
W Kielcach jest dramatyczny problem z dziecięcymi ortopedami. Na zdjęcie gipsu ze złamanej ręki dziecka lekarze kazali czekać co najmniej miesiąc.
zobacz inne>
zobacz inne >